zdjęcie wyciągnął aparatFot. Pexels.com @Stefan Stefancik (zdjęcie ilustracyjne)

Pojechał w góry i spojrzał w niebo. Natychmiast wyciągnął aparat, zdjęcie hitem sieci. "Magiczne"

Podróżny opublikował w mediach społecznościowych przepiękne zdjęcie z gór. W Tatrach można było zaobserwować niezwykle rzadkie zjawisko, które uwiecznił fotograf Bartłomiej Jurecki. Internauci, którzy zobaczyli tzw. "halo", nie mogą wyjść z podziwu. Pod fotografią znalazło się mnóstwo pozytywnych komentarzy.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • gdzie zostało zrobione zdjęcie,
  • czym jest tzw. Zjawisko halo,
  • jak internauci komentowali fotografię.

Zdjęcie opublikowane przez fotografa Bartłomieja Jureckiego jest dowodem na to, że w Tatrach można zaobserwować przepiękne zjawiska – bez względu na porę roku. Jak tylko artysta dostrzegł świetlisty pierścień okalający księżyc, postanowił wyciągnąć aparat i uwiecznić ten rzadki widok. Po opublikowaniu fotografii internauci nie kryli zachwytu. O szczegółach informuje serwis Radio Zet.

Zdjęcie Bartłomieja Jureckiego sprawiło, że mnóstwo Polaków zaczęło się zastanawiać, co się dzieje w Tatrach. Fotograf miał wiele szczęścia i dostrzegł rzadkie zjawisko tzw. „halo”. Artysta uwiecznił ten niesamowity widok w nocy z 1 na 2 grudnia, gdy przebywał na Podhalu. Na zdjęciu widać świetlistą kulę, która błyszczy nad górskimi chatkami, lasem i szczytami.

Przepiękne zdjęcie z Tatr. Fotograf uwiecznił tzw. „halo”

Bartłomiej Jurecki przyznał, że to wyjątkowe zdjęcie powstało przy dużym udziale szczęścia. Artysta podkreślił też, że zjawisko było tak niesamowite, że nie musiał obrabiać fotografii. Przyznał, że na żywo tzw. „halo” robiło równie silne wrażenie. Doświadczony fotograf ujawnił, że był zaskoczony tym widokiem na Podhalu.

Niesamowite księżycowe halo nad Tatrami miałem przyjemność fotografować dzisiejszej nocy. Myślałem, że na Podhalu już nic mnie nie zaskoczy – czytamy w we wpisie Bartłomieja Jureckiego.

Pod wpisem na Facebooku pojawiło się mnóstwo komentarzy zachwyconych internautów. Magiczne! Uwielbiam takie cudeńka na niebie; Prawie jak zorza; Niesamowite, nie mogę się napatrzeć, coś pięknego; Podwójne szczęście zobaczyć i jeszcze sfotografować; Przecudowny widok, natura potrafi jednak nas zaskoczyć – czytamy pod zdjęciem.

Bartłomiej Jurecki przyznał, że chociaż w swoim życiu widział już mnóstwo pięknych zjawisk, to tzw. „halo” – chociaż nie jest tak znane – dostarczyło mu niesamowitych emocji. Zarówno mieszańcy, jak i turyści, którzy przebywali wówczas na Podhalu, mieli dużo szczęścia, że mogli zobaczyć coś takiego.

Dokładnie tak to wyglądało na żywo... Coś pięknego. Wielokrotnie oglądałem już zorzę polarną, zaćmienia słońca i księżyca. Miałem szczęście podziwiać obłoki perłowe i inne ciekawe zjawiska. Ale to halo na "swoim podwórku" to była niesamowita jazda – czytamy w komentarzu fotografa.

Niecodzienne zdjęcie zrobione w Tatrach. Czym jest tzw. „halo”?

Wpatrując się w zdjęcie, prawdopodobnie wielu internautów zadawało sobie pytanie – co tak naprawdę widzi. Tzw. „halo” to zjawisko o wielkiej wartości wizualnej, ale bardzo krótkotrwałe. Dlatego tak rzadko udaje je się uchwycić.

Możemy je zaobserwować, gdy dochodzi do załamania światła w chmurze, która zawiera kryształki lodu. Wówczas mogą pojawić się także pionowe słupy świetlne. Chociaż do „halo” może dojść o każdej porze roku, to najczęściej możemy zaobserwować je zimą – zwłaszcza wa górach, nad obszarami pokrytymi lodem.

Świadkowie, którzy mają szczęście dostrzec to zjawisko, widzą świetlisty (biały lub tęczowy) pierścień, który okala słońce albo księżyc. Nazwa podchodzi od greckiego słowa hálos, które oznacza tarczę słoneczną.

Niedawno pisaliśmy o innym niecodziennym zjawisku na niebie, które zostało sfotografowane przez podróżnego. Tym razem nad głową autora fotografii pojawiło się fioletowe światło. O szczegółach dowiecie się z tego tekstu.

zdjęcie zjawisko halo
źródło: www.facebook.com/bartlomiejjurecki/

Źródło: Radio Zet

Następny artykuł