Zakaz lotów do Hong Kongufot. pixabay.com/ RainerPrang

5 kolejnych zakazów w ciągu 4 miesięcy. Padły poważne oskarżenia. Zagraniczne linie lotnicze mają problem

Zakaz lotów linii Air India na trasie z Delhi do Hong Kongu ma obowiązywać do 3 grudnia. Powodem jest wykrycie koronawirusa u kilku pasażerów lotu. Ciekawy jest jednak fakt, że to piąty od sierpnia zakaz lotów w tym kierunku.

Zakaz będzie obowiązywał od 20 listopada do 3 grudnia. Dotyczy on linii Air India, ponieważ na pokładzie ich samolotu znajdowało się kilka pasażerów zakażonych koronawirusem. To już piąty zakaz w ciągu czterech miesięcy.

Kolejny zakaz lotów dla Air India

Władze linii lotniczej Air India będą musiały zrezygnować z przychodów dzięki połączeniem z Delhi do Hong Kongu. Loty nie będą mogły odbywać się aż do grudnia. To jednak powtarzający się problem. Zaledwie od sierpnia podobnych zakazów było pięć.

Wcześniej taki sam zakaz z tych samych powodów oraz na tej samej trasie, Air India otrzymała w dniach 18-31 sierpnia. Później zakaz powtórzył się w terminie 20 września-3 października i 17-30 października. Sytuacja powtórzyła się od 28 października do 10 listopada, lecz na trasie Mumbaj-Hongkong.

Oznacza to więc, że w ciągu zaledwie czterech miesięcy przewoźnik spędził 10 tygodni na różnego rodzaju zakazach lotów. Wiele osób zadaje sobie pytanie, gdzie tkwi problem. Dlaczego sytuacja tak często się powtarza?

Media specjalizujące się w lotnictwie uważają, że występuje problem z laboratoriami i jakością przeprowadzanych testów. Sugerują także, że wyniki często są fałszowane. Sugeruje to jeden fakt.

Jakiś czas temu władze w Dubaju ogłosiły, że wyniki testów z kilku laboratoriów w Indiach nie będą akceptowane, a pasażerowie z nimi nie będą wpuszczani na pokład samolotów do Dubaju. Przewoźnik skomentował sprawę.

- Na pokłady naszych samolotów wchodzą tylko pasażerowie z negatywnym wynikiem testu na COVID-19. Kolejny test na koronawirusa jest przeprowadzany po wylądowaniu w Hong Kongu i oczywiście rezultaty tych testów mogą się różnić od testów przeprowadzonych 72 godziny przed startem samolotu - informuje Air India

- Oznacza to, że Air India nie może być odpowiedzialna za jakiekolwiek problemy z wynikami testów – dodaje rzecznik prasowy linii lotniczych z Indii. Co ciekawe. Air India jest uważane za najbardziej pechowego przewoźnika nie tylko z powodu zakazów. Samoloty tej firmy często ulegają wypadkom.

Koniec zakazu po drugiej stronie świata

Kiedy linie lotnicze z Indii muszą mierzyć się z kolejnym zakazem, w Stanach Zjednoczonych jeden zakaz się skończył. Samoloty Boeing 737 Max już niedługo mają wrócić na amerykańskie lotniska.

1. Zrobił zdjęcie z Krakowa. Wszyscy patrzyli tylko na jedno. Nie do wiary
2. VAT coraz mniej opłacalny. Państwo już na nim kokosów nie zarabia
3. Całe polskie miasto w rozpaczy. "Stanęliśmy w obliczu klęski finansowej". Kurort w ferie przyjmuje tłumy

Linią lotniczą, która będzie obsługiwała te maszyny, jest American Airlines. Boeingi były uziemione z powodu licznych katastrof lotniczych. Decyzję o zakończeniu zakazu podjęła Federalna Agencja Lotnictwa USA (FAA). Więcej na ten temat można przeczytać tutaj.

Źródło: Fly4Free

Następny artykuł