wieś wisielcówfot. wikipedia.org/ Pantsoffski/ CC BY-SA 4.0

Bromierzyk skrywa mroczną tajemnicę. Nie bez powodu nazywana jest „wsią wisielców'

Wieś wisielców jest jednym z najbardziej przerażających miejsc na mapie Polski. Bromierzyk skrywa tajemnicę, od której ciarki przechodzą po plecach. Jeszcze w 2005 roku ponoć mieszkało tam 27 osób, jednak większość domów wyburzono. Ostała się jedynie kaplica na środku lasu.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • gdzie znajduje się wieś wisielców
  • co się tam wydarzyło
  • co zobaczyli filmowcy, którzy spędzili tam noc

Wieś Bromierzyk leżała w południowo-zachodniej części Kampinoskiego Parku Narodowego. Według przedwojennych map, w latach 30. było tam aż 39 gospodarstw i tylko niewielkie połacie lasu. Wszyscy mieszkańcy się jednak stamtąd wyprowadzili, a domy wyburzono. Według relacji niektórych, miejsce to zamieszkują jednak mroczne istoty.

Nawiedzona wieś tuż pod Warszawą

W Internecie można znaleźć wiele historii świadków dziwnych zdarzeń na terenie dawnej wsi. Wśród nich powtarza się jednak wiele motywów, jak np. gasnące silniki pojazdów mechanicznych na drodze, czy pojawiające się znikąd duchy żołnierzy.

Bromierzyk straszy jednak nie tylko w nocy, ale również za dnia, nawet podczas letniej wycieczki. Świadkowie paranormalnych zdarzeń mówią np. o dobiegających zza pleców odgłosów szeptów czy uderzeń łańcucha. Według innych relacji pojawiają się tam zjawy krów czy koni.

Według świadków, głosy należą do osób zamordowanych tam przez Sowietów czasie drugiej wojny światowej. W tym okresie niemal wszyscy mieszkańcy wsi zostali zamordowani, a inni opuścili swe domostwa na zawsze.

Inna historia mówi też o krowie, która dzwoni łańcuchem i znika. Zwierzę spotykane jest zwykle w pobliżu kapliczki świętej Teresy, położonej nieopodal ruin wsi. W tym samym miejscu usłyszeć można odgłos łańcucha uderzanego o drzewo, który dochodzi zawsze z tyłu i zmienia swoje położenie.

Miejsce to nazywane jest również przez miejscowych „wsią wisielców”. Według niektórych wieszali się tam nie tylko mieszkańcy, ale również osoby z innych wsi, nawet tych oddalonych. Duchy ofiar następnie straszyły przechodniów.

Opowieści świadków tajemniczych zjawisk przywodzą na myśl las Aokigahara w Japonii, który również znany jest z dużej liczby samobójstw. Grupa Mystery Hunters zdecydowała się na zbadanie tego miejsca, spędzając całą noc w nawiedzonej wsi.

Twórcy nagrania użyli do swojego projektu kamery full spectrum, detektora pola elektromagnetycznego oraz własnych zmysłów, jednak nic tajemniczego nie udało im się zarejestrować. Również nagrania EVP zarejestrowane w okolicach kaplicy nie wskazały na nic niepokojącego.

Widzowie kanału zwrócili jednak uwagę na dziwne odgłosy i zmiany w obrazie na zrealizowanym przez grupę materiale. Chociaż badania w tym miejscu nic nie wykazały, trzeba przyznać, że miejscu towarzyszy mroczna aura, a wyobraźnia potrafi czasem ponieść, gdy jest się odpowiednio nastawionym.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Źródło: kampinoski.eu, Antyradio, tusochaczew.pl

Następny artykuł