tatry tłumyfot. flickr.com/ Magnus/ CC BY-ND 2.0/ https://creativecommons.org/licenses/by-nd/2.0/ (zdjęcie ilustracyjne)

Pojechali w Tatry, nie mogli uwierzyć, co zastali na miejscu. W głowie się nie mieści, nie można ręki włożyć

Tatry są jednym z najpopularniejszych kierunków turystycznych w Polsce. Niestety, czasem widać to również na szlakach. W ten weekend na górskie szlaki wyszły tłumy mimo trwającej pandemii koronawirusa. Tłok był taki, że na ścieżkac tworzył się "korek".

Tatry w ostatni weekend były oblegane przez turystów, którzy mimo trwającej pandemii, zdecydowali się na wyjazd. Tłumy można było zobaczyć na parkingach, a także na szlakach, przez które czasem nie dało się przecisnąć.

Tłumy turystów pojechały w Tatry

Ostatni weekend był bardzo słoneczny jak na trwającą porę roku. Pogoda wydawała się wręcz idealna na wycieczkę w góry - pomyślały setki turystów. Z tego powodu korki tworzyły się nie tylko na jezdniach, ale również na szlakach.

Tłumy turystów ruszyły na szlaki nad Morskie Oko, na Rusinową Polanę, a także do dolin: Kościeliskiej i Chochołowskiej. Warunki były wręcz idealne do górskich wędrówek, co przełożyło się na ścisk niczym w środku lata.

Mimo cudownej pogody, szlaki w wielu miejscach były oblodzone. Skutkiem tego były korki na szlakach, m.in. przy odcinkach z łańcuchami. Piotr Góralczyk, na którego powołuje się WP, opublikował zdjęcie z niebieskiego szlaku, prowadzącego z Czerwonych Wierchów/Małołączniaka na Przysłop Miętusi. Widać na nim kolejkę turystów czekających na ścieżce.

- Stałam tam w kolejce właśnie wczoraj. Czas obliczony z zapasem, żeby zejść przed zachodem słońca. Niestety przytrzymało nas tam równe 2 godziny. Szkoda, że nie wszyscy przewidzieli warunki (śliskie kamienie i krótki dzień) - relacjonuje pani Iwona.

- Ale na szczęście znaleźli się tacy, co poświecili latarkami tym nieprzygotowanym w ogóle na warunki. Szkoda tylko, że przez nieuwagę i brak rozwagi niektórych trzeba było już same łańcuchy pokonywać po zachodzie słońca" - skomentowała post pani Iwona.

W niedzielny poranek pełne były także parkingi przy popularnych trasach. Turyści z braku miejsc zostawiali nawet swoje auta w miejscach z zakazem zatrzymywania. Turyści śmieją się, że "Ludzi więcej niż w sezonie".

Tego dnia zatłoczona była również Zakopianka, gdzie tworzyły się korki i dojazd do Krakowa zajmował dużo więcej niż w normalny dzień. Zdjęcia stojących samochodów pojawiły się w mediach społecznościowych.

Turyści wybierający się na szlaki muszą jednak bardzo uważać, gdyż mimo słonecznej pogody mogą pojawić się oblodzenia. Lód występuje m.in. szlaki: koło Siklawy, nad Czarny Staw pod Rysami oraz prowadzący w stronę Świnickiej Przełęczy.

TPN przypomina również, że dni są coraz krótsze i słońce zachodzi już około godziny 16.00. Należy tak zaplanować wycieczkę, aby powrócić ze szlaku przed zmrokiem - czytamy na stronie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Tygodnik Podhalański opublikował również zdjęcie wielu zaparkowanych samochodów, stanowiące dowód na gigantyczny ruch.

tatry korki

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł