Rząd wprowadził nowe obostrzeniafot. pixabay/ biblioteka publiczna

Nowe obostrzenia. Polski rząd nie przewidział tylko jednej rzeczy. Wielka szansa przede wszystkim dla branży turystycznej

Rząd wprowadził wczoraj nowe obostrzenia. Swoboda Polaków kolejny raz została ograniczona. Uderzono między innymi w branżę turystyczną. Jest jednak coś, co przeoczono. To może być ratunkiem dla wielu podróżujących.

Rząd wprowadził wczoraj nowe ograniczenia w Polsce. Dzieje się to praktycznie co tydzień. Powodem jest coraz większa liczba osób zakażonych koronawirusem. Z tego powodu władze sięgają po drastyczne metody walki z epidemią. Uderzono w turystykę, ale jest pewna alternatywa. Co przeoczył polski rząd?

Rząd uderzył w turystykę. Przeoczono jedną rzecz

Nowe obostrzenia zostały ogłoszone wczoraj przez premiera Mateusza Morawieckiego. Zrobił to na specjalnej konferencji prasowej, na której zaapelował też po pozostanie w domach i zapowiedział ryzyko wprowadzenia całkowitego lockdownu.

Wprowadzone wczoraj restrykcje są bardzo niepokojące zarówno dla branży turystycznej, jak i dla samych turystów. Od najbliższej soboty do 29 listopada hotele będą zamknięte dla turystów, a nocować będą w nich mogły tylko osoby odbywające podróże służbowe.

Wiele osób było załamanych. Oznacza to znaczne ograniczenie możliwości w podróżowaniu. Brak noclegu praktycznie wyklucza tę opcję. Również hotelarze są załamani. Wstrzymanie biznesu może dla nich oznaczać upadek.

Lukę w obostrzeniach udało się jednak znaleźć. Wiele osób zaczęło się zastanawiać, co z prywatnymi kwaterami i mieszkaniami. Restrykcje dotyczą bowiem hoteli, hosteli i pensjonatów. Sprawę sprawdziło radio RMF FM.

Jak informują dziennikarze radia RMF FM, turyści nadal będą mogli nocować w prywatnych mieszkaniach, co oznacza, że inni będą mogli je wynajmować. Do dla wielu osób ratunek w momencie, w którym stracili źródło utrzymania.

RMF FM, informuje, że rząd tłumaczy swoją decyzję przede wszystkim ekonomią. Hotele to często duże firmy i powinny przetrwać zamknięcie na turystów. Większy problem miałyby małe prywatne kwatery. Dla wielu osób stanowią jedyne źródło utrzymanie.

- W prywatnych kwaterach i wynajmowanych dla turystów mieszkaniach nie ma też problemu zatrudnionego tam personelu, a co za tym idzie, jest mniejsze ryzyko przenoszenia wirusa. Tak samo jest ze schroniskami - podaje radio.

Na konferencji prasowej Mateusz Morawiecki informował nie tylko o ograniczeniach w turystyce. Wspomniał także o narodowej kwarantannie, która może zostać wprowadzona już za niecałe dziesięć dni.

Oznacza to, że już wkrótce może zostać nakazany całkowity zakaz przemieszczania się i opuszczania domów bez ostatecznej potrzeby. Może to być kolejny cios dla turystyki. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj.

Źródło: Fly4Free

Następny artykuł