Rosja JakucjaScreen/youtube/Anna Liesowska

Ślina zamarza, a temperatura spada do -60 stopni. Dla mieszkańców tej wioski temperatury w Polsce to tropiki

Rosja powszechnie kojarzona jest z surowymi zimami, podczas których temperatury znacznie spadają. To miasto w tej kwestii jest jednak bezkompromisowym rekordzistą. Obecna pogoda panująca w Polsce to dla nich prawdziwe tropiki, zamarza tam nawet ślina.

Rosja zajmuje ogromny teren, w różnych jej częściach więc panują rozmaite warunki atmosferyczne. Co roku w okresie zimowym temperatury jednak nieubłaganie spadają, tworząc klimat rodem wyciągnięty z bajki o Królowej Śniegu. Wszystko staje się białe i jest tak zimno, że zamarznąć może nawet ślina.

Najmniejszy hotel na świecie będzie w Polsce. Pokoje są naprawdę miniaturowe, nie każdy się tam zmieściNajmniejszy hotel na świecie będzie w Polsce. Pokoje są naprawdę miniaturowe, nie każdy się tam zmieściCzytaj dalej

Rekordzistą w tym temacie jest miasto Ojmiakon, znajdujące się w Jakucji. Choć samą nazwę dosłownie przetłumaczyć można jako "gorące źródła", a na tych terenach rzeczywiście znajdują się wody termalne, nie ma co tam liczyć na przesadnie ciepło. Jest to miejsce powszechnie uważane za jedno z najzimniejszych na świecie, a temperatura spadająca do -60 stopni Celsjusza nie stanowi tam żadnej nowości.

Rosja jest międzynarodową stolicą zimna

W Jakucku dla nikogo nie jest niespodzianką osadzający się na rzęsach szron czy ślina, która zamarza w błyskawicznym tempie. Każdego roku w okresie zimowym temperatura spada tam do kilkudziesięciu stopni na minusie, a zaczyna się to już we wrześniu. Gdy my powoli witamy złotą, polską jesień, mieszkańcy tamtych rejonów już mierzyć się muszą z kilkoma stopniami poniżej zera.

Najgorsza sytuacja jest w styczniu, gdy termometry pokazują nawet do -60 stopni Celsjusza. Co ciekawe, dzieci muszą chodzić do szkoły aż do chwili, gdy jest powyżej -52 stopni, choć dla większości z nas to już jest niewyobrażalny mróz, uniemożliwiający normalne funkcjonowanie.

Każdego roku temperatury spadają tam do zadziwiającego poziomu

W Ojmiakonie mieszka około 500 osób, a większość z nich zajmuje się wypasaniem reniferów, handlem skórami oraz łowiectwem. Ich sekretem na przetrwanie potwornie niskich temperatur jest mieszkanie w drewnianych, modrzewiowych domach. Idealnie trzymają one temperaturę i pozwalają na ucieczkę od wszechobecnego mrozu.

- Pamiętam to uczucie, gdy ziąb usztywniał moje nogi. Innym zaskoczeniem był fakt, że mróz zamieniał moją ślinę w lodowe szpilki zdolne przebić moje usta - opowiada fotograf Amos Chapple, który postanowił odwiedzić ten rejon.

Takie zimno dla przyjezdnych jest prawdziwym wyzwaniem. Wielu osobom jest ono nawet trudne do wyobrażenia, można jednak wizualizować je sobie poprzez efekty, które wywołuje: wysiadają tam baterie w komórkach, samochody muszą pozostawać odpalone cały czas, bo później już się ich nie odpali, a okulary potrafią przymarznąć do twarzy.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ryanair i Wizzair zamykają część połączeń z Polski, inne będą opóźnione. Wielu turystów może nie być zadowolonych
  2. Koniec ze zwierzętami wykorzystywanymi w cyrkach. Paryż wprowadza zakaz
  3. Diabelska góra zachwyca i intryguje. Jej tajemniczą, prawdziwą historię zna niewielu
  4. 47 osób nie żyje, setki straciły domy, zalane są całe miasta. Tajfun Phanfone zebrał potworne żniwo
  5. Choć nadal jest groźnie, turyści wejdą do środka. Serce elektrowni w Czarnobylu zostanie otwarte dla przyjezdnych
  6. Najdroższe miasta świata zostały wybrane. Po raz pierwszy na szczycie listy znalazło się więcej niż jedno

Źródło: Gazeta.pl

Następny artykuł