plaża we Włoszech była obleganaFot. unsplash.com/@vidal_neto/ zdjęcie poglądowe

Nie mieści się w głowie, co się dzieje na plażach. Porażająca relacja zza granicy, przyjezdni rwą włosy z głowy

Plaża jest miejscem, które zwykle odwiedzamy latem. W Europie są jednak miejsca, gdzie nadal jest wystarczająco ciepło, by wybrać się nad morze. Turyści nie mogą uwierzyć własnym oczom.

Plaża nad Morzem Śródziemnym nie zawsze jest piaszczysta, ale nawet na kamieniach można się zrelaksować. Mieszkańcy Włoch wyszli na ulice, by korzystać z pięknej pogody i promieni słońca. Niewielu przejmuje się epidemią.

Plaża nadal jest dostępna

Druga fala epidemii koronawirusa wkroczyła do Europy jesienią. Podczas gdy w Polsce obowiązują liczne zakazy, za granicą mieszkańcy mają więcej swobody. Korzystają więc i z wolności i pięknej pogody, co widać na ulicach i deptakach.

Nieliczni turyści, którzy przyjechali do Rzymu czy Neapolu są w szoku. Spodziewali się pustych ulic i możliwości podziwiania starożytnych miast w spokoju, a tymczasem muszą niemal rozpychać się łokciami. Po sezonie mieli nadzieję na odpoczynek i swobodne zwiedzanie.

Prawdziwe oblężenie przeżywają i wybrzeża i restauracje, w których można spotkać turystów, lecz zdecydowanie więcej jest mieszkańców. Wiosenna aura w listopadzie nie zdarza się często, więc mimo zagrożenia wiele osób decyduje się na wyjście z domu.

Restrykcje im nie straszne

Rząd Włoch właśnie zaostrzył restrykcje związane z epidemią, lecz po mieszkańcach tego nie widać. Swobodnie spacerują po ulicach i nad brzegiem morza, prowadzą wózki dziecięce i spotykają się ze znajomymi.

Zarówno w Rzymie, jak i Neapolu na razie nie wprowadzono zakazu wychodzenia z domu bez ważnej przyczyny. To może być ostatni moment, by w pełni nacieszyć się słońcem i stosunkowo wysokimi temperaturami.

Dziś w Rzymie było niemal 20 stopni Celsjusza, a we wtorek ma być 22 przy pełnym słońcu. W Neapolu sytuacja jest bardzo podobna - dziś mieszkańcy i turyści cieszyli się temperaturą w wysokości 20 stopni Celsjusza.

Turyści z całego kraju pojechali nad morze

Nie tylko duże miasta były zatłoczone w ten weekend. Włosi ruszyli nad morze także z głębi kraju. Najbardziej zatłoczone były miejscowości Ostia, Fiumicino, Fregene i Maccarese. Straż Miejska starała się utrzymywać równomierne zagęszczenie, jednak nie zawsze udawało się rozproszyć tłum.

Prowadzono także kontrole w restauracjach, by nawet przy dużej liczbie gości, były przestrzegane wszystkie obostrzenia. Włosi są już przyzwyczajeni do limitów, więc nie było z tym większego problemu.

W Wiecznym Mieście największe tłumy zgromadziły się w parkach. Zatłoczona była też via Appia antica, czyli najstarsza rzymska droga, przy której możemy zobaczyć najcenniejsze zabytki. Jest jednym z ulubionych miejsc spacerowych mieszkańców stolicy.

Żródło: Onet

Następny artykuł