PKP i zmiany w cenachFot. wikimedia.commons/ kaffeeeinstein/ CC BY-SA 2.0/ https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/deed.en

Za bilet na pociąg zapłaciła 5 razy więcej. Trzeba uważać, zmieniły się zasady

PKP wprowadziły różne zmiany w regulaminie w związku z epidemią, lecz nie wszyscy pasażerowie o nich wiedzą. Pani Joanna zapłaciła za bilet 5 razy więcej niż zwykle. Gdyby wiedziała o zmianach, podjęłaby inną decyzję.

PKP dokonały wielu zmian w pociągach, a od pasażerów wymagają dostosowania się do nowego regulaminu. Niestety informacje o zmianach nie dotarły do szerokiego grona pasażerów, przez co część z nich była zmuszona do zapłacenia dużo wyższych kwot a bilety. Jedną z takich osób jest pani Joanna, która o swojej sytuacji opowiedziała Gazecie Wyborczej.

Jest kolejny zakaz, Polsat potwierdził. Tysiące Polaków przeżyje potężne rozczarowanieJest kolejny zakaz, Polsat potwierdził. Tysiące Polaków przeżyje potężne rozczarowanieCzytaj dalej

PKP każą sobie słono płacić

Bilet normalny na trasie z Warszawy do Łodzi zwykle kosztował 31 zł, do czego była przyzwyczajona rozżalona pasażerka. Ostatnio, gdy spieszyła się na pociąg i w ostatniej chwili wbiegła na dworzec, postanowiła, że kupi bilet u konduktora. Nie było już czasu na zatrzymywanie się przy kasie. Zwykle, gdy kupuje się bilet już w czasie jazdy, jest on o ok. 10 zł droższy niż na dworcu i na to była przygotowana pani Joanna.

Tym razem, gdy konduktor zapytał ją o to, jaki bilet chce zakupić i czy przysługują jej zniżki, szykowała już 41 zł. Usłyszała jednak, że kosztuje on 161 zł i właśnie tyle musi zapłacić. Kobieta była w szoku i zapytała, czemu kwota jest tak wysoka. Wtedy okazało się, że przez zmiany w regulaminie pasażerowie są zobowiązani do kupienia biletu w kasie lub przez internet jeszcze przed odjazdem pociągu. Wszystko przez epidemię i konieczność regulowania liczby osób w pociągach.

Jak poinformowała rzeczniczka PKP Intercity SA Katarzyna Grzduk cytowana przez Onet, spółka wprowadziła nowe - choć tymczasowe zasady - już 4 czerwca br. Zmiany są związane z rozporządzeniem rządu mówiącym o tym, że w czasie epidemii koronawirusa w pociągu może podróżować tylko tyle osób, ile wynosi liczba miejsc siedzących w danym składzie. To wyklucza możliwość zabierania dodatkowych pasażerów, którzy nie mają biletu z rezerwacją na jedno z miejsc.

O zmianach było wiadomo wcześniej

Rzeczniczka powiedziała także, że spółka we właściwy sposób poinformowała o zmianach w swoim regulaminie, więc pasażerowie korzystający z ich usług powinni o wszystkim wiedzieć. W tym celu skorzystali z mediów tradycyjnych i społecznościowych z odpowiednim wyprzedzeniem. Pani Joanna, gdy zapytała konduktora o regulamin, wskazał jej kartkę wiszącą wewnątrz pociągu. By ją przeczytać, trzeba do niego wsiąść, jest też możliwość poproszenia o niego w kasie biletowej, na co pasażerka nie miała czasu.

Dzisiaj grzeje: 1. Gigantyczne zmiany w przyszłym tygodniu w Polsce. Nie ma wątpliwości
2. Życie Tomasza Komendy zmieni się o 180 stopni. Właśnie przekazał nowinę

- Przebywanie na podkładzie bez ważnego biletu oznacza konieczność zapłaty zarówno należności za przejazd, jak i opłaty dodatkowej w kwocie 130 zł. Jest to wysokość opłaty za brak ważnego dokumentu przewozu, w przypadku płatności na miejscu - dodała Katarzyna Grzduk cytowana przez Onet.

O tym, co sądzą pasażerowie o PKP pisaliśmy niedawno.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Gigantyczny dog niemiecki zbliżył się do przerażonego szczeniaczka. Właścicielka nie reagowała
  2. Otworzył wojskową konserwę z 1900 roku. Zawartość zwaliła go z nóg [wideo]
  3. TVP donosi. Doszło do poważnego wypadku z udziałem polskich służb
  4. Polsat potwierdza. Rząd podjął decyzję. Jesienią Polaków czeka prawdziwa rewolucja
  5. Największa gwiazda Opola trafiła do sądu. Fani nie mogą uwierzyć. O co chodzi?
  6. Wstrząsające nagranie z monitoringu windy. Mężczyzna robi biednemu psu okropne rzeczy

Źródło: Onet

Następny artykuł