Okęcie zajęło się agresywnym pasażeremFot. wikimedia.commons/ mamik/ CC BY-SA 3.0/ https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.de

Niebywałe sceny na Okęciu. Konieczna interwencja służb

Okęcie mimo ograniczeń nadal obsługuje wiele połączeń międzynarodowych. Jeden z ostatnich lotów z Amsterdamu zakończył się nieprzyjemnie dla pasażerów. Funkcjonariusze z Grupy Interwencji Specjalnych Placówki Straży Granicznej lotniska wyprowadzili niesfornego podróżnego.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • o incydencie na lotnisku w Warszawie
  • jaka była przyczyna wyprowadzenia pasażera
  • jakie zabezpieczenia są stosowane w samolotach

Lotnisko im. Fryderyka Chopina w Warszawie, zwane potocznie Okęciem, niejednokrotnie było świadkiem niestosownego zachowania pasażerów. W środę wylądował tam samolot z Amsterdamu, na którego pokładzie znajdował się 35-letni Polak, będący pod wpływem alkoholu.

Służby Graniczne interweniowały na Okęciu

Jak podaje Onet, mężczyzna był agresywny i odmawiał założenia maseczki, przez co stwarzał zagrożenie dla pozostałych pasażerów i członków załogi. Personel pokładowy nie mógł sobie poradzić z problematycznym Polakiem.

Pilot powiadomił służby na lotnisku o konieczności zatrzymania jednego z pasażerów, dlatego tuż po wylądowaniu, na pokład weszli Funkcjonariusze z Grupy Interwencji Specjalnych Placówki Straży Granicznej Warszawa–Okęcie, którzy wyprowadzili mężczyznę.

Na stronie Straży Granicznej pojawiła się informacja, że wobec 35-latka konieczne było zastosowanie środków przymusu bezpośredniego. Został wyprowadzony z samolotu i przetransportowany do pomieszczeń służbowych, gdzie zbadano go alkomatem.

Okazało się, że w wydychanym powietrzu miał ponad 2.93 promila alkoholu. Agresywne i wulgarne zachowanie mogło więc wynikać ze stanu upojenia alkoholowego.

Pasażer trafił do Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych

Polak został przekazany Straży Miejskiej, która umieściła go w Ośrodku dla Osób Nietrzeźwych. W myśl art. 210 ust. 1. pkt. 9 Ustawy Prawo Lotnicze wobec mężczyzny wszczęto postępowanie w sprawie o wykroczenia, tj. niewykonywania poleceń dowódcy statku powietrznego, związanych z porządkiem na pokładzie.

Gdy materiał dowodowy będzie już zgromadzony, do sądu zostanie skierowany wniosek o ukaranie awanturnika. Za tego rodzaju wykroczenie grozi mu kara grzywny do 5 tys. złotych.

Bez maseczki nie wejdziemy na pokład samolotu

Obecne przepisy nakazują wszystkim pasażerom zasłanianie ust i nosa maseczką, co ma na celu ograniczenie transmisji koronawirusa. Badania wykazały, że na pokładach samolotów panują stosunkowo bezpieczne warunki dzięki temu nakazowi, ale też za sprawą filtrów HEPA, które oczyszczają powietrze.

Agresja na pokładach samolotów i sprzeciw wobec nakazowi noszenia maseczek zdarzają się częściej, niż mogłoby się wydawać. W Warszawie z tego powodu konieczne było wyprowadzenie jednej z pasażerek wracającej z wczasów w Egipcie. Kobieta miała szczęście, że osoby, które atakowała, nie wniosły pozwu do sądu.

Zanim uda nam się zapanować nad koronawirusem, w samolotach i innych środkach komunikacji zbiorowej będziemy skazani na rygorystyczne zasady. Podróżowanie stało się sztuką przetrwania i wymaga od pasażerów chociaż minimum pokory i szacunku do innych osób.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Źródło: Onet

Następny artykuł