Ogrodzieniec mroczna tajemnicaFot. wikimedia.commons/ Jakub Hałun/ CC BY-SA 3.0/ https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.de

Zwiedzaliście zamek w Ogrodzieńcu? Kręcono tu "Wiedźmina" Netflixa, ale miejsce skrywa mroczną tajemnicę

Ogrodzieniec jest dobrze znany turystom nie tylko ze Szlaku Orlich Gniazd, ale też z filmów i seriali. Był scenerią dla niejednej produkcji, a skrywa mroczną tajemnicę. Kto straszy na zamku, w którym kręcono "Wiedźmina"?

Ogrodzieniec jest jednym z zamków na szlaku Orlich Gniazd, na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Niezwykle popularna atrakcja została zbudowana na przełomie XIV i XV wieku na szczycie najwyższego wzniesienia wyżyny.

Ogrodzieniec na ekranie

Góra Zamkowa mierzy 515,5 m n.p.m. i rozciąga się z niej wspaniały widok na całą okolicę. Pierwsze zabudowania w tym miejscu powstały jeszcze za czasów Bolesława Krzywoustego (XIII wiek), lecz zostały zniszczone w wyniku najazdu Tatarów.

Ogrodzieniec jest jedną z lepiej zachowanych ruin, dlatego został wybrany jako sceneria w filmach. Pierwszą rolą na małym ekranie była ta w Janosiku, w 1973 r. Potem przyszedł czas na Rycerza (1980 r.) i Zemstę (2001 r.), do której zbudowano dekoracje pozostawione już na stałe.

Były też dwa epizody w teledyskach zespołów Iron Maiden oraz Systematic. W 2019 r. Góra Zamkowa stała się miejscem bitwy pod Sodden w serialu "Wiedźmin". Obrona zamku wyglądała spektakularnie, ukazując majestat średniowiecznych murów.

Okrutny los mieszkanek zamku

Po wielu zawirowaniach i licznych przebudowach zamek w Ogrodzieńcu trafił do kasztelana krakowskiego Stanisława Warszyckiego. Naprawił on znaczną część murów, jednak nie zapisał się w historii zamku jako dobry gospodarz.

Warszycki rozbudowywał zamki, budował mury wokół wsi, wprowadzał różne usprawnienia w swoich włościach, lecz poddani go nie lubili. Zasłynął ze swojego okrucieństwa nie tylko wobec służby, ale też swoich żon. Legenda mówi, jedną z nich zamurował żywcem w ścianie za niewierność, by później wysadzić tę część zamku. Inną publicznie chłostał.

Kasztelan nawet wobec córki nie okazał dobrego serca. Obiecał Barbarze znaczną część swych włości jako posag, jednak później nie otrzymała od niego nawet jednej wsi. Stanisław Warszycki był chciwy i nie zamierzał dzielić się swoim bogactwem z nikim.

Do dziś w czasie księżycowych nocy można zobaczyć wielkiego czarnego psa, z którego szyi wisi łańcuch ciągnący się po kamieniach budowli. W jego oczach płonie ogień, a łańcuch dźwięczy złowrogo. Stwór, będący uosobieniem kasztelana broni dostępu do swoich kosztowności, o które tak dbał za życia. Byliście w Ogrodzieńcu?

Źródło: Wikipedia

Następny artykuł