obostrzenia dla zakopanegofot. flickr.com/ Adriano Oliveira/ CC BY-NC 2.0/ https://creativecommons.org/licenses/by-nc/2.0/

Rozpaczliwy apel do premiera i rządu. Zakopane może się nie pozbierać, chce zmiany decyzji o feriach

Obostrzenia wprowadzone na branżę turystyczną i hotelarską dotkną również Zakopane, które przygotowuje się właśnie do sezonu zimowego. Burmistrz miasta wraz z włodarzami sąsiednich gmin chce wystosować rozpaczliwy apel do premiera i rządu o zmianę decyzji.

Obostrzenia wprowadzone przez rząd w związku z pandemią koronawirusa mają dramatyczny wpływ na branżę turystyczną i hotelarską. Burmistrz Zakopanego Leszek Dorula chce w poniedziałek spotkać się z radą miasta i włodarzami ościennych gmin, aby wypracować wspólne stanowisko. Będą apelować do rządu o zmianę decyzji.

Obostrzenia rządu mogą mieć katastrofalne skutki dla Zakopanego

- Według mojej oceny to zbyt wczesna decyzja premiera. Mamy nadzieję, że do świąt sytuacja epidemiczna w Polsce się poprawi i jest jeszcze szansa na zmianę decyzji. W poniedziałek będę się konsultował z radą Zakopanego oraz z włodarzami ościennych gmin - powiedział PAP burmistrz Zakopanego Leszek Dorula.

- Moją propozycją jest zwrócenie się z apelem, stanowiskiem do pana premiera i Rady Ministrów o to, żeby nie podejmować ostatecznej decyzji dotyczącej ferii zimowych w tej chwili i zastanowić się nad opcją wydłużenia ferii - dodaje

Według burmistrza Zakopanego, rozłożenie feryjnych turnusów w czasie byłoby bezpieczniejszym rozwiązaniem, ponieważ generowałoby to mniejszy tłum w kurortach. Zwiększyłoby to szansę na zachowanie wszelkich rygorów sanitarnych.

Premier Mateusz Morawiecki podczas sobotniej konferencji ogłosił, że w tym roku ferie zimowe będą skumulowane we wszystkich województwach w terminie od 4 do 17 stycznia. Przedsiębiorcy branży turystycznej twierdzą natomiast, że taka decyzja nie ma racjonalnego uzasadnienia i oznacza bankructwa w tym sektorze gospodarki.

Kryzys również w narciarstwie

Zaniepokojeni są też gestorzy stacji narciarskich, którzy już rozpoczęli śnieżenie stoków. Wicepremier Jarosław Gowin zapowiedział bowiem, że wyciągi narciarskie będą zamknięte: "skoro branża turystyczna i hotelarska jest zamknięta, to wydaje się rzeczą samo przez się oczywistą, że będzie to dotyczyć również wyciągów narciarskich".

Branża narciarska domaga się jednak jasnej deklaracji premiera w tej sprawie. Każdy dzień naśnieżania stoków oznacza bowiem wielkie wydatki dla przedsiębiorców. Jak podaje Onet, jeden dzień naśnieżania stoku o długości około 700 m to koszt blisko 20 tys. zł.

W tym roku zimowa przerwa w nauce w całym kraju potrwa od 4 stycznia do 17 stycznia 2021 roku. Będzie to alternatywa dla ferii zimowych rozłożonych dotychczas na kilka turnusów. Dzieci i młodzież pozostaną w domach, ze względu na zakaz organizacji wyjazdów na ferie zimowe - czytamy na stronie gov.pl

Źródło: Polsat News

Następny artykuł