nocleg w OdessieFot. Facebook.com/Jolanta Banach

Za 7 nocy zapłaciła 340 zł. Wybrała miejsce, do którego na razie nie pojedziemy

Nocleg w turystycznych regionach często bywa niezwykle drogi. Popularne miasta oferują wiele obiektów do wyboru, lecz ich ceny nie spadają poniżej określonej kwoty. Turyści szukają alternatywy.

Nocleg za granicą to jeden z największych kosztów całej wycieczki. Turyści szukają za granicą obiektów w jak najlepszej lokalizacji za jak najniższą kwotę, co nie zawsze jest łatwe. Alternatywą dla zachodnich i nieco droższych od naszych miast może być np. ukraińska Odessa. Do nadmorskiego kurortu wybrała się Jolanta Banach, polska polityk, a swoją podróż udokumentowała na swoim koncie na Facebooku.

Nocleg nie musi być drogi

Ukraina wielu osobom kojarzy się z niskim standardem, lecz ci, którzy wyjechali na wakacje do naszych sąsiadów, mogą potwierdzić, że to nie prawda. Infrastruktura turystyczna nie odbiega jakością od tej u nas, a ceny są miłym zaskoczeniem. Jolanta Banach wybrała się z mężem do Odessy spontanicznie, o czym opowiedziała w rozmowie z WP. Do odwiedzenia Ukrainy namówili ją znajomi z tego kraju, a także Rosjanie. W czasie wywiadu odpowiedziała na ważne pytanie, dotyczące cen z nadmorskim kurorcie.

- Za dwupokojowe mieszkanie (zarezerwowane przez internet) z jadalnią, łazienką, kuchnią i pełnym wyposażeniem, w samym centrum Odessy przy Placu Soborowym, zapłaciliśmy po 340 zł za osobę za tydzień. Komunikacja miejska (marszrutki, trolejbusy, tramwaje) kosztuje grosze, ale jeśli wolimy - np. ze względu na bezpieczeństwo w czasie pandemii - podróżować taksówką, to też na pewno nie zbankrutujemy. Z centrum miasta do bardzo atrakcyjnej dzielnicy plażowej Arkadia przejazd kosztował mniej niż 10 zł - powiedziała Jolanta Banach w rozmowie z WP.

Niskie ceny i wysoka jakość

Również ceny na plażach i w restauracjach są bardzo przystępne. Za wynajęcie leżaka z parasolem, stolikiem, dostępem do całej plażowej infrastruktury przez cały dzień zapłacimy zaledwie 20-25 zł. Pyszny obiad w dobrej restauracji jest o wiele tańszy niż w Polsce, a jego koszt to kilkanaście złotych. Pomimo niskich cen nie musimy obawiać się o swoje bezpieczeństwo. Ukraińcy dbają o to, by nasze wczasy przebiegały w komfortowych warunkach, bez konieczności martwienia się o sytuację polityczną.

Niestety niedawno Ukraina przywróciła obowiązek odbycia 14-dniowej kwarantanny po przekroczeniu granicy. Musimy poczekać na możliwość wyjazdu do tego pięknego kraju i korzystania z uroków kurortów nad Morzem Czarnym. Gdy sytuacja epidemiczna się uspokoi, branża turystyczna z pewnością będzie gotowa.

Jeżeli chcielibyście podzielić się historią ze swoich wakacji, rachunkiem z turystycznego miejsca, bulwersującą lub interesującą sytuacją, która Was spotkała lub której byliście świadkami podczas urlopu, zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres: redakcja@turysci.pl.

Źródło: Wirtualna Polska

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł