Niestety, przekazano najgorszą wiadomość. Nie żyje, Zakopane i Tatry w żałobie

Nie żyje mężczyzna, który samotnie wędrował po wysokogórskich szlakach w niedzielne przedpołudnie. Była piękna pogoda, która zachęcała do długich spacerów, z czego korzystali turyści. Niestety dotarła do nas wiadomość o tragicznej śmierci turysty.
Nie żyje turysta
Jak przekazał Tygodnik Podhalański, Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymało pilne zgłoszenie z rejonu Rysów. Turyści będący na szlaku w niższych partiach gór zauważyli, że samotny wędrowiec zsunął się ze zbocza i od razu zadzwonili po pomoc.
Ratownicy od razu przystąpili do akcji i przylecieli helikopterem na miejsce wskazane przez turystów. Zobaczyli ciało mężczyzny, jednak na ratunek było już na późno. Pozostało im tylko stwierdzić zgon i zabrać zwłoki do miejsca, z którego możliwy jest przejazd do kostnicy.
Policjanci z Zakopanego zdążyli już ustalić tożsamość mężczyzny. W nieszczęśliwym wypadku zginął 43-letni mieszkaniec województwa śląskiego. Był przygotowany na warunki, które panują obecnie w Tatrach, ponieważ miał raki ułatwiające poruszanie się po śniegu. Niestety sprzęt nie wystarczył, by bezpiecznie dotrzeć do celu.
Warunki w Tatrach nie są sprzyjające
Do wypadku doszło w miejscu, gdzie znajdują się pierwsze pierwsze łańcuchy zabezpieczające szlak na Rysy. W Tatrach leży już cienka warstwa świeżego śniegu, która może być bardzo niebezpieczna. W niektórych miejscach skały są oblodzone, więc bez odpowiedniego wyposażenia lepiej tam nie wchodzić.
Służby Tatrzańskiego Parku Narodowego zalecają, aby dobrze się przygotować na wyjście w góry. Warunki nie są sprzyjające, więc lepiej zostać w domu lub wybrać szlak niższych partiach gór, gdzie nie jest zbyt ślisko. W przypadku wejścia wyżej niezwykle przydatne będą raki, czekan i kask.
W weekend, a przede wszystkim niedzielę Wszystkich Świętych, w Tatarach przebywa wielu turystów. Jak informuje Tygodnik Podhalański, panuje tam piękna i słoneczne pogoda, której towarzyszą stosunkowo wysokie temperatury
Zaobserwowano zjawisko inwersji, co oznacza, że w wyższych partiach gór jest nawet cieplej niż w dolnej. Chociaż rząd zamknął cmentarze, nie zrobił tego z terenami zielonymi. Wszyscy mogą wybrać się do parku narodowego i rozkoszować piękna pogodą na spacerze.
Wycieczka w góry może być świetną alternatywą dla zamkniętych siłowni i klubów fitness. Ruch to zdrowie, a budowanie swojej odporności korzystnie wpłynie na nasze losy w czasie pandemii.
Należy jednak pamiętać, że w listopadzie temperatury potrafią spaść poniżej zera, zwłaszcza w najwyższych partiach gór. Oprócz ciepłych ubrań i sprzętu takiego jak raki, powinniśmy zabrać ze sobą gorący napój. Wycieczki najlepiej jest organizować w grupie, ze względu na bezpieczeństwo i możliwość udzielenia pomocy doraźnej.
Źródło: Radio Zet











