Miasto i nie tylko. Sekret pewnego zdjęciainstagram.com/Po Warszawsku (autor Zbigniew Siemaszko)

Myślała, że widzi zwykłe zdjęcie miasta. Dopiero po chwili zauważyła elektryzujący szczegół, nie mogła uwierzyć

Miasto zostało pokazane na słynnej fotografii sprzed wielu lat. Okazuje się, że nie tylko. Pewna kobieta patrząc się na zdjęcie zobaczyła coś, co zwaliło ją z nóg. To niesamowita historia, o której napisano na Instagramie.

Miasto, które zostało pokazane na fotografii, to stolica Polski, czyli Warszawa. Zdjęcie pochodzi z lat 60. XX wieku. Pewna kobieta oglądając fotografię zauważyła niezwykłą rzecz. Opowiedziała o tym mediom. Co zwróciło jej uwagę?

Zdjęcie przedstawiało miasto, ale nie tylko

Zdjęcie zostało opublikowane na Instagramie przed administratora profilu PoWarszawsku. W latach 60. XX wieku wykonał je Zbigniew Siemaszko. Przedstawia postać kobiety biegnącej boso po ulicach stolicy, kiedy pada deszcz. Pewna kobieta przyjrzała się fotografii i okazało się, że przedstawiona botaterka to ona. Opowiedziała o tym.

- Tak to ja, bardzo się zdziwiłam, jak to zobaczyłam. Umówiłam się z tatą pod kinem Moskwa. Jechałam z Ochoty tramwajem. Wysiadłam jeden przystanek wcześniej żeby wejść do delikatesów, była duża kolejka, więc zrezygnowałam, bo zrobiło się późno i o mały włos się nie spóźniłam. Nagle zrobiło się czarno i lunęło. Zdjęłam sandałki i zaczęłam biec w podskokach do przejścia na drugą stronę ulicy - opowiedziała pani Grażyna.

Administrator profilu PoWarszawsku przyznał, że to niesamowite uczucie prowadzić taką stronę i dowiedzieć się o tak niesamowitej historii, która kryje się za słynnym zdjęciem Siemaszki. Nie zabrakło również komentarzy internautów. "Zawsze zastanawiam się, co czuli, o czym myśleli ludzie że zdjęć" - napisała jedna z komentujących. Wszyscy byli zgodni, że to niesamowity przypadek. O innej ciekawej historii można przeczytać tutaj.

Jeżeli chcielibyście podzielić się historią ze swoich wakacji, rachunkiem z turystycznego miejsca, bulwersującą lub interesującą sytuacją, która Was spotkała lub której byliście świadkami podczas urlopu, zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres: redakcja@turysci.pl.

Wyświetl ten post na Instagramie.

"To zdjęcie zna chyba każdy, zresztą pojawiło się tu parę dni temu, więc dlaczego je powtarzam? Bo zadziała się magia???? na zdjęciu rozpoznała się Pani Grażyna i opisała mi historię, jaka towarzyszyła temu słynnemu zdjęciu: "Tak to ja, bardzo się zdziwiłam, jak to zobaczyłam. Umówiłam się z tatą pod kinem Moskwa. Jechałam z Ochoty tramwajem. Wysiadłam jeden przystanek wcześniej żeby wejść do delikatesów, była duża kolejka, więc zrezygnowałam, bo zrobiło się pózno i o mały włos się nie spózniłam. Nagle zrobiło się czarno i lunęło. Zdjęłam sandałki i zaczęłam biec w podskokach do przejścia na drugą stronę ulicy. Tata pracował w sklepie papierniczym w okolicach Puławskiej, umówiliśmy się pod kinem. Miał mi dać truskawki od cioci i mieliśmy iść na lody, obok kina, do zielonej budki." Powiem Wam, że to cudowne uczucie prowadzić PoWarszawsku, codziennie uczę się czegoś nowego, poznaję wspaniałych ludzi i tworzę historie, jak ta powyżej???? Fotografia jest z 1968 roku i jest autorstwa Pana Siemaszko." Powtarzam ten wpis, ponieważ historia jest niesamowita i warta powtórki, odnaleziony został również samochód jadący obok Grażyny oraz apart, którym zrobiono to zdjęcie. Niedługo będziemy powtarzać to ujęcie! #warszawa #powarszawsku #instaphoto #instawarszawa #city #miasto #polska #urban #architecture #beautifulcity #dawnawarszawa #kiedyś #warszawanieznana #ciekawostki #stolica #dawno #warsaw #poland #bnw #nostalgia #instawarsaw #picoftheday #photography #history #blackandwhite #beforeandafter

Post udostępniony przez @ powarszawsku

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł