Martyna Wojciechowska podróż kobietafot. instagram.com/martynawojciechowska

Poruszający wpis Martyny Wojciechowskiej. Pobicie, gwałt i niesamowita podróż kobiety

Martyna Wojciechowska, znana z opisywania historii niezwykłych kobiet, na swoim Instagramie napisała o odważnej postaci, która zmieniła swoje życie. Przeżyła piekło, aż w końcu postanowiła zmienić wszystko.

Martyna Wojciechowska znana jest z opisywania wyjątkowych historii na swoim Instagramie. Bohaterkami są kobiety, które często po przejściach, trudnych chwilach, potrafiły przeciwstawić się rzeczywistości i zawalczyć o siebie. Tym razem podróżniczka opisała poruszającą historię Emmy Roweny Gatewood, która mimo przeciwności losu wyruszyła w daleką podróż, przechodząc tym samym do historii.

Martyna Wojciechowska opowiedziała o wyjątkowej kobiecie

Emma Rowena Gatewood przez lata była nieludzko traktowana przez swojego męża. Od 19 roku życia była regularnie bita i gwałcona, urodziła mu 11 dzieci. Wielokrotnie otarła się o śmierć, przeżyła prawdziwy koszmar. Wytrzymywała to przez 30 lat, aż w końcu powiedziała dość. To właśnie jej niesamowitą historię opisała na swoim Instagramie celebrytka.

- Spacer był dosyć długi, bo trwał od kwietnia do października i miał 3,5 TYSIĄCA KILOMETRÓW. Emma bowiem wybrała się na słynny SZLAK APPALACHÓW - rozpoczyna swoją historię Wojciechowska.

W dalszej części prezentuje imponującą postawę podróżniczki oraz przykre szczegóły z jej życia. Okazuje jej ogromny szacunek zarówno jako do podróżnika, jak i do człowieka, kobiety.

Cały wpis zakończył się niezwykłym apelem polskiej podróżniczki. Każdy z nas może go wziąć sobie do serca, wspominając historię dzielnej Emmy Roweny Gatewood.

- Każdy z nas ma w sobie siłę, o której często nie mamy pojęcia. Pamiętaj, by nigdy się nie poddawać - kończy wpis celebrytka.

Wyświetl ten post na Instagramie.

IDĘ NA SPACER - takimi słowami w 1955 roku pożegnała się ze swoimi dziećmi 67-letnia EMMA ROWENA GATEWOOD i wyszła z domu. Spacer był dosyć długi, bo trwał od kwietnia do października i miał 3,5 TYSIĄCA KILOMETRÓW. Emma bowiem wybrała się na słynny SZLAK APPALACHÓW. Jego południowy koniec to Springer Mountain w stanie Georgia, północny – Mount Katahdin w Maine. Zabrała ze sobą trampki, torbę przerzuconą przez ramię, płaszcz przeciwdeszczowy, koc i… zasłonkę prysznicową. Jest PIERWSZĄ KOBIETĄ W HISTORII, która przeszła ten szlak w całości. Poźniej wracała jeszcze na niego 2 razy (w wieku ponad 70 lat!). SUPERWOMAN, silna kobieta, podróżniczka, której trudno dorównać? Pozory mylą. Emma to przede wszystkim ofiara przemocy domowej. Urodziła 11. dzieci i od 19. roku życia była regularnie bita i brutalnie gwałcona przez swojego męża. Wielokrotnie otarła się o śmierć. Dopiero po 30 latach znalazła w sobie siłę, by odejść. Później przeczytała artykuł w NATIONAL GEOGRAPHIC o Szlaku Appalachów i zainspirowała się tym, że jeszcze żadna kobieta tego nie zrobiła. Każdy z nas ma w sobie siłę, o której często nie mamy pojęcia. Pamiętaj, by nigdy się nie poddawać???????? M. PS. Polecam Wam ciekawą książkę na wieczory???? Scott Jurek „Północ. Jak odnalazłem siebie na Szlaku Appalachów”. #SHERO #grandmagatewood #appalachiantrail #inspiration #freedom #freedombymartyna

Post udostępniony przez Martyna Wojciechowska (@martyna.world)

Źródło: instagram.com/martynawojciechowska

Następny artykuł