malbork schronwikimedia commons SimonCiminski

Wyjawili sekret Malborka. Mało kto wie, że w ogóle istnieje, wielu turystów chciałoby go zobaczyć na własne oczy

Malbork słynie przede wszystkim z pięknego zamku, jednak to nie jedyne miejsce, które przyciąga turystów. Miasto skrywa sekret, o którym w ogóle mało kto wie. Wiele osób bardzo chciałoby zobaczyć go na własne oczy.

Malbork co roku przyciąga rzesze turystów, nie tylko z Polski, ale i ze świata. Przyciąga ich między innymi zamek wielkich mistrzów krzyżackich, Brama Mariacka i Brama Garncarska, ratusz, Młyn Górny czy kościół pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy. To bez wątpienia piękne budowle, swoiste wizytówki, jednak ci, którzy znają tajemnicę miasta, pragną zobaczyć ją na własne oczy. Zapewne nawet nie wszyscy mieszkańcy są świadomi, że coś podobnego w ogóle istnieje.

Malbork posiada pewną tajemnicę pożądaną przez turystów

Mało kto wie, że w Malborku istnieje schron. Wedza o jego położeniu jest pilnie strzeżona, znają ją tylko nieliczni. Miejsce ma służyć władzom miasta, które mogą do niego szybko i łatwo dotrzeć. Gdyby zaszła potrzeba, właśnie tam władze miasta mogą powołać sztab kryzysowy, by móc planować działania jak najlepsze dla wszystkich mieszkańców. Można by się spodziewać, ze wnętrze jest bardzo wygodne, a wręcz luksusowe, jednak nic bardziej mylnego. Schron ma służyć jedynie jako miejsce do pracy, dlatego brak tam szczeólnych udogodnień.

Za metalowymi drzwiami znajduje się korytarz kierujący do surowego pomieszczenia. Proste meble wyglądają wręcz ascetycznie, w środku jest także telefon tarczowy. Jego numeru nie ma w żadnym spisie - będzie używany tylko na wyraźną potrzebę. Mimo tego nieco straświeckiego akcentu jest także coś nowoczesnego, czyli komputer z dostępem do internetu. Ponadto na wyposażeniu są także maseczki, śpiwory i łóżka polowe, a całość jest wolna od pleśni czy zaduchu dzięki wymianie powietrza. Przestrzeń pomieści 30 osób.

Skąd w Malborku wziął się schron?

Schron powstał na początku XX wieku w momencie, gdy powstawał budynek dzisiejszego magistratu. Od tamtej pory nie był używany zgodnie ze swoim przeznaczeniem. Traktowany był bardziej jako składzik na niepotrzebne przedmioty.

- Może był wykorzystywany podczas ćwiczeń. Ale nie było aż takiego kryzysu, by organizować tu posiedzenia sztabu antykryzysowego - opowiedział burmistrz Malborka, Marek Charzewski.

Turyści z pewnością marzą, by ziwedzić tak niezwykłe miejsce. Niestety, to niemożliwe. Na wszelki wypadek informacje, które mogłyby pomóc w namierzeniu wejścia, są pilnie strzeżone. Można potraktować tę wiedzę jedynie jako ciekawostkę i cieszyć się innymi, bardziej dostępnymi atrakcjami miasta. Tych z pewnością nie zabraknie.

Źródło: Nasze Miasto

Następny artykuł