lot lotnisko polskafot. wikipedia.com/JT Occhialini/CC BY-SA 2.0/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/deed.pl

LOT wprowadza procedury specjalne dla pracowników. Chodzi o zagrożenie chorobą

LOT wprowadził dodatkowe procedury, które mają uchronić pracowników przed rozprzestrzenianiem choroby.

We wtorek Związek Zawodowy Personelu Pokładowego i Lotniczego na swoim Twitterze opublikował zdjęcie przedstawiające pracowników PLL LOT. Uwagę przykuwał fakt, że ich usta i nos były zasłonięte maskami. Okazuje się, że jest to część procedury, którą polski przewoźnik wprowadza w celu ochrony personelu.

Tragedia, 27 osób nie żyje, 43 zaginione, nie mieli szans. Porażające wiadomości ze świataTragedia, 27 osób nie żyje, 43 zaginione, nie mieli szans. Porażające wiadomości ze świataCzytaj dalej

LOT wprowadza procedury chroniące personel

We wtorek samolot Polskich Linii Lotniczych powrócił z Seulu, stolicy zagrożonej koronawirusem Korei Południowej. Po wylądowaniu na lotnisku Chopina w Warszawie zostały wykonane podstawowe czynności - wszystkim pracownikom została zmierzona temperatura, a osoba z podwyższoną została osłuchana w karetce. Na szczęście nikt nie wykazywał objawów zarażenia i wszyscy zostali wypuszczeni do domu.

Mimo zagrożenia Covid-19 oraz dużo mniejszym zainteresowaniem podróżami do Włoch i Korei, LOT nie odwołał rejsów w tych kierunkach, chociaż zmniejszył ich liczbę.

- W trosce o bezpieczeństwo naszych pracowników i zgodnie z zaleceniami Głównego Inspektoriatu Sanitarnego, LOT wprowadził dodatkowe środki sanitarne zabezpieczające personel pokładowy i pasażerów w trakcie wykonywanych rejsów. Wdrożone zostały również prewencyjne procedury, mające na celu zapewnienie maksymalnego poziomu bezpieczeństwa pasażerów i załóg przebywających na pokładzie - informuje biuro prasowe PLL LOT.

Niestety nie wiadomo czy jest to wystarczająca ochrona. W rozmowie z Onetem przedstawiciel ZZPPiL zwrócił uwagę, że polskie lotniska nie są wystarczająco przygotowane i powinny się bardziej zaangażować.

- Te we Włoszech zresztą też. Nie ma bramek do pomiaru temperatury, płynów odkażających. Nie ma też kontroli przepływu pasażerów tranzytowych. Mogą przylatywać z Korei i Chin np. przez Singapur. Singapur nie podlega kontroli temperatury przez służby lotniskowe, nie zabiera się z samolotu kart lokalizacji, a jest na liście GIS. Porty we Włoszech przed wylotem do Warszawy odmawiają mierzenia pasażerom temperatury, a mają u siebie ognisko wirusa - dodaje.

Dzisiaj grzeje: 1. Pilot wyjawił sekret latania jako pasażer. Zawsze liczy jedną rzecz, turyści ją całkowicie ignorują
2. Dziś uważaj za kółkiem. Policja wlepi mandat na 500 zł, a nawet odbierze prawko

Pierwsze przypadki zakażenia koronawirusem zanotowano w Chinach w grudniu zeszłego roku, skąd rozprzestrzenił się po Azji Południowo-Wschodniej, skąd następnie trafił do Europy. Może być przenoszony przez ludzi drogą kropelkową. Jego objawy podobne są do grypy - występują wysoka gorączka i problemy z oddychaniem, ale i ból głowy, ból gardła i kaszel, uczucie wyczerpania, brak apetytu.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Skandal po pogrzebie Królikowskiego. Gigantyczna burza w sieci
  2. Zjedzenie hitowego produktu może być niebezpieczne dla zdrowia. Lepiej wyrzucić go do śmieci
  3. Europejski gigant odwołuje ponad 7000 lotów. Wiele z nich miało być z Polski
  4. Tragiczne znalezisko księdza we włoskiej parafii. Leżała przy parafii, pochodziła z Polski
  5. Karol Strasburger niedawno wrócił z objętych epidemią Włoch. Ma ważny apel do wszystkich Polaków
  6. Kibice nie mogą uwierzyć. Znana sportsmenka obraziła Polaków. Wszystko nagrała kamera (WIDEO)

Źródło: onet.pl

Następny artykuł