Karpaty. Niesamowite odkrycieyoutube.cm raflor777

Porażające odkrycie sprzed 65 tys. lat w Karpatach. Przyjezdni o niczym nie mieli pojęcia

Karpaty obok Sudetów to najpopularniejsze góry w Polsce. Ich najbardziej znanym pasmem są Tatry, które co roku przyciągają tłumy turystów. Ostatnio dokonano tam niesamowitego odkrycia. Ma około 65 tysięcy lat.

Karpaty to góry, które znają wszyscy Polacy. Kojarzą się głównie z Tatrami, które zachęcają takimi miejscami jak choćby Zakopane. Niedawno w Karpatach dokonano niesamowitego odkrycia. Znaleziono coś sprzed kilkudziesięciu tysięcy lat. Co udało się znaleźć?

Karpaty. Niesamowite odkrycie w górach

Karpaty są często odiwedzane przez turystów, którzy zachwycają się tamtejszą florą i fauną. Mimo częstych wizyt chyba nikomu nie udało się zauważyć tego, co niedawno odkryto. Teraz teren z pewnością będzie jeszcze ciekawszy dla odwiedzających, którzy będą mogli zabłysnąć niesłychaną ciekawostką podczas wycieczki.

W rumuńskiej części Karpat znaleziono przedstawiciela liczącego 65 milionów lat gatunku Romanichthys valsanicola, uważanego przez część specjalistów za wymarły. Rozentuzjazmowani znaleziskiem naukowcy nazwali zwierzę "żywą skamieliną" i podkreślają, jak ważne jest to wydarzenie dla świata nauki. Nic dziwnego, bo to najstarsza i najrzadziej występująca ryba na świecie.

Romanichthys valsanicola czyli głowaczogłów ardżeszański, nazywany lokalnie "asprete" to jeden z gatunków umieszczonych w Czerwonej Księdze Gatunku Zagrożonych jako "krytycznie zagrożony". To ostatni stopień na liście przed kategorią "wymarły". Zwierzęta z tych gatunków niezwykle rzadko widuje się w ich naturalnym środowisku.

- To najrzadziej występująca ryba w Europie, a prawdopodobnie także na świecie - powiedział Alexandru Găvan, rumuński alpinista i ekolog. Mężczyzna uważął, że wszyscy przedstawicele tego gatunku wymarli.

Ryba ta jest gatunkiem endemicznych, co oznacza, że występuje tylko na niewielkim, konkretnym obszarze i nigdzie indziej. Na naszej planecie pojawiła się już 65 milionów lat temu, czyli "chwilę" po tym, gdy wyginęła większość dinozaurów.

- Ratowanie i ochrona gatunku pozwoli nam wysłać sygnał o zasięgu krajowym i, mam nadzieję, globalnym, że nie wszystko jeszcze stracone i zmotywuje ludzi do walki o środowisko - dodał ekolog.

Według autorów Czerwonej Księgi, głowaczogłowa ardżeszańskiego spotkać można jedynie na kilometrowym odcinku odnogi rzeki Ardżesz w Górach Fogaraskich, będących częścią łańcucha karpackiego w Rumunii. Niezwykłe odkrycie, o którym przyjezdni nie mieli pojęcia, zostało sfilmowane i umieszczone na kanale raflor777 w serwisie Yutube.

Teren ten jest w teorii ściśle strzeżony przez władze, a samego Romanichthys valsanicola chroni się (a przynajmniej powinno) poprzez odpowiednie zapisy prawne "wszelkimi dostępnymi krajowymi i międzynarodowymi środkami".

Źródło: Interia

Następny artykuł