Karpacz ogłosił zakazFot. Pixabay.com/szlonzokzaparatem

Koniec, ogłosili zakaz. Decyzja może wywołać ogromne emocje, wielu czekało od dawna, Karpacz podjął decyzję

Karpacz potwierdził zakaz. Władze miasta postanowiły podjąć zdecydowane kroki. Na tę decyzję wielu turystów czekało już bardzo długo. Mnóstwo osób wreszcie będzie zadowolonych. Wiele wskazuje na to, że miasto zmieni się nie do poznania. Decyzja o zakazie pojawia się w dość nieoczekiwanym momencie. Wizyty w tym popularnym mieście staną się jeszcze przyjemniejszej.

Karpacz wprowadzi nowy zakaz. Wczoraj, tj. 28 października, radni przegłosowali uchwałę, która może w znaczący sposób wpłynąć na scenerię popularnego wśród turystów miasta. Zarówno wielu mieszkańców, jak i turystów, długo czekało na tę decyzję. Doniesienia potwierdził już burmistrz miejscowości, Radosław Jęcek. Już niedługo podróże do Karpacza staną się jeszcze przyjemniejsze. Decyzja zapadła w dość nieoczekiwanym momencie. O szczegółach informuje Tygodnik Nowiny Jeleniogórskie.

Bez wątpienia Karpacz jest jednym z najbardziej popularnych miast wśród turystów. W tym kierunku każdego roku wybiera się mnóstwo podróżnych z całej Polski. W środę 28 października odbyło się głosowanie radnych odnośnie specjalnej uchwały, która może w znaczący sposób wpłynąć na poziom atrakcyjności tego regionu. Z informacji przekazanych przez Tygodnik Nowiny Jeleniogórskie oraz słów samego burmistrza Karpacza wynika, że radni przegłosowali projekt i wejdzie on w życie.

Karpacz ogłosił zakaz chaotycznego ingerowania w przestrzeń miasta. Koniec z lawiną szpecących reklam

Wczoraj zapadła decyzja, która może odmienić turystyczny Karpacz. Wyniki głosowania zadowolą zarówno wielu mieszkańców, jak i podróżnych, którzy co roku korzystają z uroków tej popularnej miejscowości. W środę 28 października zebrali się radni Karpacza, aby głosować w sprawie tzw. uchwały krajobrazowej, która dotyczy przede wszystkim gospodarowania przestrzeni miasta w celach reklamowych.

Radni przegłosowali uchwałę, a to oznacza, że nie będzie można umieszczać reklam na terenie miasta w sposób chaotyczny i bez spełniania jakichkolwiek wymogów. Obrady jednak nie były łatwe, ponieważ trzeba było uzyskać kompromis między przedsiębiorcami a środowiskami walczącymi o to, by zmienić sposób gospodarowania przestrzenią Karpacza. Wreszcie jednak burmistrz Radosław Jęcek przekazał mediom dobrą nowinę.

– Ta uchwała to efekt wielu konsultacji, wyważenia wszystkich racji, kompromisu między przedsiębiorcami a środowiskami, którym zależy na ochronie krajobrazu i przestrzeni – słowa burmistrza Karpacza Radosława Jęcka cytuje Tygodnik Nowiny Jeleniogórskie.

To bardzo ważna wiadomość, ponieważ prace nad tą uchwałą trwały już od kilku lat. Były jednak wstrzymywane z różnych powodów, między innymi ze względu na niejednoznaczne zapisy stosowanej ustawy, które dawały pole do różnych interpretacji. To natomiast kończyło się uchyleniem ustawy krajobrazowej przez wojewodę.

Karpacz może uporać się z bezmyślnie rozmieszczanymi reklamami

Nie tylko Karpacz ma problem z chaotycznym zarządzaniem strefy reklamowej. Dotyczy to wielu turystycznych miast, które jednak w ostatnich latach zaczynają z tym intensywnie walczyć. Przedsiębiorcy często bez spełnienia jakichkolwiek warunków umieszczają reklamy gdzie popadnie w bardzo agresywny sposób, nie zważając na środowisko.

Takie podejście bardzo szkodzi turystycznym miejscowościom, ponieważ po prostu je oszpeca, co wzbudza sprzeciw środowiskom związanym z ochroną krajobrazu oraz przestrzeni. Niestety natłok reklam sprawia, że wczasowicze czują się przytłoczeni i nieraz zniechęcają się do ponownych wizyt. Natomiast nadal brakuje odpowiednich regulacji, dlatego lokalne samorządy muszą same walczyć z tą epidemią.

Zgodnie z uchwałą w Karpaczu mają zostać ograniczone ilości oraz wielkości szyldów umieszczanych na elewacjach. Przedsiębiorcy stracą możliwość umieszczania szyldów reklamowych na elementach przyrody, ogrodzeniach czy balustradach. Ta wiadomość wyraźnie ucieszyła burmistrza popularnej miejscowości turystycznej.

Podobne kroki podejmowane są również w dużych miastach jak Gdańsk czy Warszawa. Zarówno mieszkańcy, jak i turyści mają dość poruszania się w przestrzeniach, w których panuje ogromny natłok billboardów oraz banerów. W innym z naszych artykułów pisaliśmy również o tym, co można zobaczyć w Słowińskim Parku Narodowym.

Źródło: Tygodnik Nowiny Jeleniogórskie

Następny artykuł