Karkonosze i słabe warunki narciarskie

Fot. pixabay.com/ Jerzy81

Smutne wieści z Karkonoszy. Nie tak miało być

19 Grudnia 2020

Autor tekstu:

Maja Lachowicz

Udostępnij:

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jakie warunki panują w Karkonoszach

  • gdzie można jeszcze pojeździć na nartach

  • gdzie zabrakło śniegu

W Karkonoszach o tej porze roku zawsze było tłoczno. Właściciele ośrodków narciarskich mieli pełne ręce roboty, jednak ostatnie dni znacznie odbiegają od normy. Wyraźnie widać, że mniej osób zdecydowało się na przyjazd, ponieważ na stokach jest dużo wolnego miejsca.

W Karkonoszach jest mało śniegu

Powodem mniejszego zainteresowania wyjazdami na narty z pewnością są restrykcje i problem ze znalezieniem noclegu. Nie wszyscy chcą ryzykować i wolą poczekać na oficjalny komunikat o otwarciu hoteli. Są jednak miejsca w Europie, gdzie możemy pojechać bez obaw.

Inną kwestią są warunki na stokach. Śniegu jest mało, a temperatury nie pozwalają nawet na sztuczne naśnieżania, dlatego niektóre wyciągi nie zostały uruchomione. Zostało już tylko kilka dni do narodowej kwarantanny, więc nie opłaca się ich przygotowywać.

W sobotę na Dolnym Śląsku można pojeździć m.in. w Karpaczu, na stokach stacji narciarskiej Biały Jar. Czynne pozostają również trasy w Zieleńcu. Tam warstwa śniegu i temperatury pozwalają na swobodną jazdę.

Wyciągi działają, lecz nie ma wielu chętnych

Jak poinformował Grzegorz Głod z Zieleniec SKI Arena, dzięki dobrym warunkom pogodowym udało się utrzymać pokrywę śnieżną na stokach w Karpaczu i w Zieleńcu. Temperatury utrzymują się poniżej zera i świeci słońce, lecz narciarzy nie ma zbyt wielu.

- Na pewno narciarzy jest mniej niż w latach ubiegłych; nasze ośrodki będą otwarte do 27 grudnia i do ostatniego dnia będziemy utrzymywać trasy narciarskie - powiedział Głod cytowany przez Onet. Dodał, że trudno w tym roku oszacować, jak będzie wyglądał ruch na stokach w święta.

To ostatni moment na obsługę turystów, zanim stoki będą musiały zostać zamknięte. Jeśli w święta również będzie niewielu chętnych do jazdy na nartach czy snowboardzie, straty będą jeszcze większe.

W Szklarskiej Porębie można już tylko iść na spacer

Śniegu brakuje m.in. w Szklarskiej Porębie. W ośrodku narciarskim nie podjęto próby uzupełnienia ubytków na trasach zjazdowych, ponieważ pogoda nie jest sprzyjająca, a czasu zostało niewiele. Nie opłaca się już szykować stoków dla garstki turystów. Zupełnie inne warunki panują teraz na wschodzie USA, gdzie śniegu jest wręcz za dużo.

Chociaż nie działają wyciągi narciarskie, kolej linowa na Szrenicę nadal jest dostępna. Mogą z niej skorzystać turyści wybierający się na pieszą wycieczkę. Warto skorzystać z takiej możliwości, puki jest dostępna.

Zakończenie kwarantanny narodowej planowane jest na 17 stycznia, lecz nikt nie ma pewności, że będzie można ponownie wybrać się na narty czy zatrzymać w hotelu. Różnego rodzaju restrykcje zwykle są wprowadzane w ostatniej chwili i nie ma pewności, czy nie zostaną przedłużone.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Źródło: Onet