granice częściowo zamkniętoFot. pixabay.com/Hans

W ostatniej chwili wprowadzili zakaz podróży. Media obiegły zaskakujące wiadomości z Łotwy

Granice pomiędzy europejskimi krajami są otwarte, ale nie wszędzie wolno będzie pojechać. Właśnie wydano w jednym z państw komunikat, w którym odwołuje się wyloty do jednego kraju, w którym liczba nowych infekcji zaczęła gwałtownie wzrastać.

Granice Bułgarii zostały otwarte, jednak nie wszyscy do tego kraju polecą. Na Łotwie w ostatniej chwili wprowadzono zakaz na lot do tego kraju przez wzrost liczby zakażeń. Jak podkreślił Polsat, pasażerowie niedługo przed planowanym wylotem dowiedzieli się, że podróż się nie odbędzie. Jak poinformowało ministerstwo zdrowia Bułgari, w ciągu ostatniej doby odnotowano tam 81 nowych zakażeń i trzy zgony z powodu Covid-19. Zauważono tendencję wzrostową, co zaalarmowało władze Łotwy. Pierwsze przyjazdy turystów z Łotwy do tego kraju zostały odwołane, by nie narażać ich na niebezpieczeństwo.

W stolicy nastąpił nagły wzrost zachorowań

Najwięcej nowych przypadków odnotowano w Sofii i jej okolicach, gdzie od kilku dni pojawiały się infekcje. To blisko połowa wszystkich zakażonych w ciągu ostatnich 24 godzin, bo aż 40 osób. W szpitalach wciąż przebywa 314 pacjentów, w tym 17 na oddziale intensywnej terapii. Od początku epidemii koronawirusa wykryto u 3755 osób, z czego 2008 uznaje się za wyleczone.

Resort zdrowia poinformowałw sobotę także o ośmiu nowych zakażeniach wśród personelu medycznego. Łącznie aż 341 bułgarskich lekarzy i pielęgniarek zaraziło się koronawirusem. Jeszcze tego samego dnia mają się pojawić wyniki testów przeprowadzonych u pracowników policji z położonych w środkowej Bułgarii miast Panagiuriszte i Pazaradżiku. Wszyscy oni pracowali na wydziałach, gdzie przyjmowano wnioski o wydanie nowych dokumentów tożsamości i mieli bezpośredni kontakt z dużą grupą interesantów. W grupie tej potwierdzono dotąd 12 przypadków zakażenia koronawirusem.

Granice Łotwy zostały zamknięte dla lotów w kierunku Bułgarii

Na początku czerwca zrezygnowano z restrykcyjnych zasad, co mogło przyczynić się do wzrostu liczby zachorowań. Wysoka liczba nowych zakażeń stała się przyczyną odwołania pierwszego lotu z turystami zagranicznymi, którzy zamierzali spędzić urlop na wybrzeżu Morza Czarnego. W sobotę do Bułgarii mieli przybyć turyści z Łotwy, lecz władze tego kraju nie wypuściły ich na lot do Burgas, wznawiając zakaz. Na ten moment nie wiadomo, czy była to decyzja jednorazowa, dotycząca pojedynczego lotu, czy zostanie wprowadzona na dłuższy czas.

Ostrożności Łotewskiego rządu brakuje jednak w Bułgarii. Minister zdrowia Kirił Ananiew poinformował w sobotę, że stan zagrożenia epidemicznego, który obowiązuje do 30 czerwca, nie będzie przedłużony. Uważa bowiem, że "sytuację ze wzrostem zakażeń da się opanować". Premier Bojko Borisow poinformował, że nie zamierza przystać na propozycję ponownego zaostrzenia przepisów, by nie wywoływać paniki.

Źródło: Polsat news

Następny artykuł