góry tajemnicza śmierćfot. pixabay.com/si_kor

Jedna z najbardziej tajemniczych tragedii w historii Tatr. Historia rodziny Kaszniców wywołuje dreszcze po dziś dzień

Góry kryją niezliczoną ilość tajemnic. Do dzisiaj nie udało się rozwiązać niektórych z nich. Zagadką pozostaje, co zabiło dwóch dorosłych mężczyzn i chłopca, ale nie zabiło kobiety.

Góry kryją niejedną tajemnicę. Jedna z najbardziej zagadkowych i mrożących krew w żyłach wydarzyła się w Tatrach. Chociaż zdarzenie miało miejsce prawie 100 lat temu, do tej pory nie wiadomo, co tak naprawdę się stało.

Okropne wieści z Korei Północnej, uderzyli w najczulszy punkt. Okropne wieści z Korei Północnej, uderzyli w najczulszy punkt. "Uczniowie trzęsą się ze strachu"Czytaj dalej

Góry skrywają wielką tajemnicę

W sierpniu 1925 roku doszło do jednej z najbardziej tajemniczych tragedii w polskich Tatrach. Małżeństwo Kaszniców wybrało się na wyprawę w Tatry w towarzystwie doświadczonego przewodnika - Ryszarda Wasserbergera.

Podczas wędrówki przez Lodową Przełęcz (2372 m n.p.m.) pogoda nagle uległa zmianie - zerwała się wichura i zaczął padać ulewny deszcz. Największe problemy podczas wędrówki zaczął wykazywać pan Kasznica, a dziecko skarżyło się na problemy z oddychaniem.

Turyści doszli do Żabiego Stawu Jaworowego, gdzie ojciec usiadł na głazie, odmawiając dalszej wędrówki. Podobnie Wasserberger stwierdził, że nie ma siły dalej iść. Kasznicowa zaprowadziła dziecko i przewodnika za głaz, aby osłonić ich przed wiatrem. Poczęstowała ich również czekoladą i odrobiną koniaku, aby udzielić im jakiegokolwiek wsparcia.

Wróciła do męża, jednak odkryła, że był już martwy. Pobiegła z powrotem do syna, jednak okazało się, że zarówno on, jak i przewodnik również już nie żyli. Kobieta miała spędzić przy ciałach 37 godzin, zanim całkowicie otumaniona zeszła z gór i zawiadomiła ratowników.

Dzisiaj grzeje: 1. Wakacyjny raj nie otwiera granic, turyści na razie nie wjadą. Gorzkie słowa władz
2. Mandat 500 zł za brak maseczki jest nadal możliwy. Gorsze są jednak kary administracyjne

Oficjalną przyczyną śmierci mężczyzn był obrzęk płuc. Nie wyjaśnia to jednak, dlaczego dotknął on wszystkich panów w jednej chwili, a kobieta wyszła z sytuacji cało i nie miała nawet żadnych niepokojących objawów chorobowych. Pierwsze podejrzenie padło na koniak, jednak sekcja zwłok wykazała, że byli oni w stanie agonalnym jeszcze przed wypiciem alkoholu. Do dziś nie wiadomo, co stało się na szlaku, turyści jednak powtarzają sobie do tej pory tę historię jako jedną z najbardziej mrocznych i zagadkowych w historii polskich Tatr.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Już za kilka dni. Tysiące Polaków mogą stracić dostęp do telewizji
  2. Ogromny, dziki kot grasuje w lasach. Co na to mieszkańcy Szczecina?
  3. Największy mit Korei Północnej obalony. Wyjawili całą prawdę
  4. Smutna wiadomość na weekend. Wielu Polaków będzie rozczarowanych
  5. Niewiarygodne odkrycie w lesie na południu Polski. W tle wielka tragedia
  6. Lech Poznań - Legia Warszawa. Niebywały mecz odwiecznych rywali, ta bramka dała zwycięstwo, drużyna bez szans (WIDEO)

źródło: gs24.pl

Następny artykuł