góry wypadek taterniczkiFot. Google Maps/ screen

Wojskowy śmigłowiec w akcji w Tatrach. Sytuacja była bardzo trudna

Góry są szczególnie niebezpieczne zimą, gdy skały pokrywa warstwa śniegu i lodu. W Tatrach doszło do groźnego wypadku, więc ratownicy polecieli śmigłowcem. Akcja była skomplikowana ze względu na trudny teren.

Dwoje turystów, którzy wybrali się w góry, nie mieli dzisiaj szczęścia. Wybrali trasę wspinaczkową na Zamarłej Turni, która jest trudna nawet latem. Po południu (czwartek 19 listopada) kobieta upadła ze znacznej wysokości i doznała poważnych obrażeń.

Potrzebna była pomoc ratowników

Partner taterniczki od razu wezwał pomoc, która na miejsce przybyła wojskowym śmigłowcem. Ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego mieli trudne zadanie przed sobą, ponieważ teren nie pozwalał na swobodne działania.

Jak poinformował ratownik dyżurny Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, cytowany przez TVN 24, kobieta miała ranę szarpaną uda, która uniemożliwiała jej poruszanie się.

Góry utrudniały akcję ratunkową

- Była to dość skomplikowana akcja z uwagi na trudny teren. Do wypadku doszło na drodze wspinaczkowej na Zamarłej Turni, nie na szlaku turystycznym. W akcji uczestniczyło pięciu ratowników i załoga wojskowego śmigłowca - powiedział ratownik dyżurny TOPR cytowany przez TVN 24.

Akcja trwała blisko trzy godziny, ponieważ kobieta upadła w trudnodostępnym miejscu. Trzeba było zabezpieczyć ranę na nodze i przenieść ją do śmigłowca. Później została przetransportowana do szpitala w Zakopanem.

Do akcji został wykorzystany wojskowy śmigłowiec, ponieważ ratownicy chwilowo nie mają możliwości korzystania z własnego. "Sokół" należący do TOPR przechodzi właśnie przegląd techniczny.

Miejsce, w którym ginęli taternicy

Zamarła Turnia to dwuwierzchołkowy szczyt znajdujący się w długiej wschodniej grani Świnicy w polskich Tatrach Wysokich. Przez górną część północnej ściany tego szczytu, omijając wierzchołki, prowadzi szlak Orlej Perci.

Od strony południowej na szczyt można się dostać tylko trasami wspinaczkowymi. Przez długi czas uważano pokonanie tej ściany niemal za niemożliwe, lecz w XX wieku kolejne osoby dokonywały tego wyczynu.

Wielu taterników zginęło podejmując próbę dostania się na szczyt. Obecnie na ścianie wytyczonych jest około 20 dróg oraz kilkadziesiąt wariantów o różnej skali trudności. Dwie z nich wytyczył zmarły niedawno Ryszard Pilch.

Wytyczenie Lewej i Prawej Pilchówki to tylko ułamek jego dokonań. Polski taternik wytyczał własne trasy w Tatrach, dokonywał także odhaczeń na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Kilka lat temu zachorował na stwardnienie rozsiane, a w ubiegłym tygodniu zmarł.

Źródło: TVN24

Następny artykuł