easyJet skandaliczne zachowaniefot. pixabay.com

Skandaliczne zachowanie zarządu popularnych linii lotniczych. Pasażerowie nie zostawiają suchej nitki na przewoźniku

EasyJet spotkał się z falą ostrej krytyki ze strony pasażerów, którzy byli oburzeni praktykami zarządu popularnych linii lotniczych. Klienci szybko zorientowali się, jakie prawa im przysługują i zareagowali na próbę manipulacji. Sytuacja wynikła w związku z odwoływanymi lotami. Przewoźnik musiał wydać specjalne oświadczenie, aby ratować wizerunek firmy.

EasyJet to jedna z najpopularniejszych linii lotniczych. Przed wybuchem pandemii koronawirusa przewoźnik cieszył się dużym zainteresowaniem i zaufaniem ze strony pasażerów. Sytuacja ta jednak niekoniecznie zmieni się, mimo wznawiania lotów międzynarodowych przez kraje na całym świecie. Wizerunek firmy zauważalnie ucierpiał po tym, jak wielu klientów uznało, że próbowano nimi manipulować. Podróżni jednak szybko zorientowali się i postanowili dochodzić swoich praw.

Problemy easyJet niebezpośrednio związane są z pandemią koronawirusa. Po wprowadzeniu restrykcyjnych nakazów i ograniczeń przewoźnicy musieli dostosować się do nowych warunków. Skutki szczególnie dotknęły sektor turystyczny. Ze względu na zamknięcie granic mnóstwo połączeń zostało anulowanych. Wcześniej jednak część podróżnych zakupiło już bilety na rejsy, które ostatecznie się nie odbyły. Takim klientom zarząd zaproponował jedynie zmiany połączenia lub vouchery. Firma nie musiała długo czekać na reakcję.

easyJet: fala krytyki ze strony pasażerów

Zarząd easyJet najwyraźniej nie wziął pod uwagę faktu, że pasażerowie dobrze znają swoje prawa i zamierzają ich dochodzić. Zarząd nie proponował klientom zwrotu pieniędzy, który zgodnie z prawem im przysługiwał, tłumacząc, że loty nie zostały odwołane, a jedynie zmieniła się ich data. Podróżnym zafoerowano w zamian vouchery lub możłiwość zmiany połączenia. Po tym, jak na skrzynkach mailowych klientów pojawiły się wiadomości o "zmianie szczegółów lotu" - chociaż tak naprawdę rejs się nie odbył - pojawiła się fala ostrej krytyki.

- Staramy się obsłużyć jak największą liczbę klientów, równocześnie mając do dyspozycji mniej lotów. W niektórych przypadkach będzie to oznaczać przeniesienie pasażerów na alternatywne lotnisko lub zmianę daty - oświadczenie rzecznika easyJet cytuje portal Fly4Free.

- Jednak dla jasności, jeśli nie będzie to dla nich akceptowalne, będą mieli prawo do zwrotu kosztów i powinno to zostać określone jako jedna z ich opcji. Bardzo nam przykro, że tak się nie stało - dodaje.

Reakcja na praktyki easyJet może posłużyć za ostrzeżenie dla innych przewoźników, którzy nie chcą stracić zaufania klientów. Po wybuchu pandemii prawdopodobnie wiele firm będzie starało się odrobić poniesione straty, jednak próby manipulacji pasażerami mogą skończyć się fatalnie, a wizerunek linii lotniczych znacznie ucierpi. Klienci byli szczególnie niezadowoleni z faktu, że zarząd easyJet nie zaoferował pełnego zakresu legalnych opcji”, za co ostatecznie przeproszono. Niedawno w jednym z naszy artykułów pisaliśmy również o komunikacie polskiego przewoźnika LOT.

Źródło: Fly4Free

Następny artykuł