Dzieci i ich rymowanka.Fot. Pixabay.com/ skeeze (zdjęcie ilustracyjne)

"Panie pilocie, dziura w samolocie". Kto z was tak mówił?

Dzieci zwłaszcza kilkanaście lat temu miały swoje podróżnicze zawołanie, którego zastosowanie było nieco szersze, niż wakacyjne utarczki z rodzicami. Czy pamiętacie czasami uciążliwe dla starszych “Panie pilocie, dziura w samolocie”?

Dzieci są już stałą częścią grup wyjazdowych, chociaż warto przypomnieć sobie podróże jeszcze kilkanaście lat temu. Brak skoordynowanych systemów wyszukiwań lotów, GPS-a na wyciągnięcie ręki - brzmi jak koszmar? Nie, problemem byli rozbrykani współtowarzysze.

Dzieci na wyjeździe, czyli próba dla rodziców

Nie każdy wie, że dzieci w przeważającej części kraju stosowały skróconą wersję o panie pilocie i ewentualnych usterkach. Pełen wariant brzmi “Panie pilocie/ Dziura w samolocie/ Drzwi się otwierają/ Goście wypadają”. Co ciekawe jednak nie tylko dzieci podłapały krótką rymowankę.

O powiedzeniu w szerszym kontekście Polacy usłyszeli w 2011 roku, kiedy to jeden z amerykańskich pilotów faktycznie zauważył usterkę w kadłubie jednostki. Zdarzenie miało miejsce na lotnisku Charlotte w Karolinie Północnej. Wtedy też pasażerowie byli zmuszeni do skorzystania z innych połączeń. Jeszcze gorzej wyglądała sytuacja z początku września - załoga musiała walczyć z pożarem.

A Wam zdarzyło się zawołać “Panie pilocie, dziura w samolocie”? Dajcie znać w komentarzach!

Źródło: TVN24

Następny artykuł