Bieszczady szykują się na sezonturysci.pl

Zaczęło się. Minister potwierdza, policja przeprowadzi surowe kontrole na stokach narciarskich, lepiej się nie zapominać

Bieszczady zaczynają przygotowywania dla narciarzy, którzy mogą odwiedzić miejsce już w przyszły weekend. Turyści powinni jednak uważać - minister zdrowia zapowiedział wzmożone kontrole na stokach narciarskich, a nawet ich zamknięcie, jeśli okaże się, że przyjezdni nie stosują się do zasad bezpiczeństwa.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Które ośrodki narciarskie będą funkcjonować od 5 grudnia
  • Jak będą wyglądać kontrole policji na stokach
  • Jakie obostrzenia obowiązują na stokach

Bieszczady cieszą się ogromnym zainteresowaniem zwłaszcza w okresie zimowym. Na Podkarpaciu właśnie ruszyły przygotowywania do otwarcia sezonu. Ośrodki narciarskie w Beskidzie Niskim i Bieszczadach już zaczęły naśnieżanie stoków. Docelowo niektóre z nich mają ruszyć już w weekend 5 grudnia. Tomisław Bruzda z ośrodka sportowego w Beskidzie Niskimpowiedział w rozmowie z RMF24, że stoki są już systematycznie naśnieżane i ma nadzieję przywitać pierwszych turystów na koniec tego tygodnia.

Nadzieja nie jest bezpodstawna patrząc na tłumy, które w ostatni weekend pojawiły się na terenie Słotwiny Arena w Krynicy-Zdroju. Ogromna ilość turystów miło zaskoczyła właścicieli, jednak nie byli gotowi na przyjęcie aż tak dużej liczby odwiedzających. Sytuacja zwróciła także uwagę ministra zdrowia, Adama Niedzielskiego, który zapowiedział wzmożone kontrole policji na stokach. Od ich wyniku uzależnia ewentualne zamknięcie ośrodków.

Bieszczady szykują się na sezon, policja zapowiada konrole

Choć w ostatni weekend działało tylko 5 wyciągów narciarskich, turyści tłumnie ruszli do Krynicy-Zdroju, gdzie spędzali czas na świeżym powietrzu. Zdumiewająca ilość osób była niespodzianką dla właścicieli, ale mimo to udało się, aby wszyscy wypoczywali w sposób bezpieczny. Zapowiedziane są także kolejne udogodnienia, które mają dodatkowo zwiększyć możliwość przestrzegania wszystkich ograniczeń.

- Polacy zechcieli spędzić czas na wolnym powietrzu i stąd taka frekwencja. Wyciągamy wnioski i najbliższy tydzień przepracujemy tak, aby u nas i w całej branży takie sytuacje nie miały miejsca. Zainstalowaliśmy już separatory oddzielające osoby oczekujące w kolejce do wyciągu - powiedział Grzegorz Lenartowicz, dyrektor do spraw komunikacji z "Grupy Pingwin".

Dodał też, że goście zachowywali się w sposób godny pochwały. Niemal każdy przestrzegał obostrzeń, atmosfera była serdeczna, a każda z osób zachowywała się w sposób odpowiedzialny i uprzejmy. Ludzie nie zakrywający ust oraz nosa byli indywidualnie proszeni o poprawę zachowania. Jednocześnie zaapelował do wszystkich wybierających się na stoki narciarskie, by szanowali innych odpoczywających oraz personel.

- Apelujemy, żebyśmy szanowali się wzajemnie. Gościmy narciarzy i snowboardzistów wkładając w to wiele energii i serca, żeby choć przez chwilę mogli oni poczuć normalność i mieli możliwość kontaktu z przyrodą i przebywania na świeżym powietrzu. Obserwujemy, że przez te kilka miesięcy zamknięcia w domach Polacy potrzebują ruchu na świeżym powietrzu. Inaczej wygląda spacer po parku, a inaczej uprawianie sportów zimowych - dodał.

Sytuacja w Krynicy sprawiła, że podlaskie ośrodki spodziewają się dużej liczby gości już w nadchodzący weekend. W wielu z nich ruszyły prężne przygotowania do rozpoczęcia sezonu, jednak każdy, kto planuje wyjazd, powinien mieć się na baczności. Na konferencji prasowej 20 listopada minister zdrowia zapowiedział, że również w przyszły weekend rozpoczną się wzmożone kontrole policji. Nie tylko stoki będą sprawdzane, ale także hotele, co zapowiedział wicepremier.

- Jeśli potwierdzą one, że mamy naruszenie reżimu sanitarnego oraz będziemy mieli przyrost zachorowań, którego nie będzie można przypisać innym elementom, będę rekomendował zamknięcie stoków - przekazał Adam Niedzelski.

Turyści powinni uważać

Warto przypomnieć, że ilość osób na stokach narciarskich jest ograniczona. W czerwonej strefie może przebywać 1 osoba na 100 metrów, a obce osoby nie mogą przebywać w jednej gondoli ani siedzieć obok siebie na krzesełkach. Obowiązkowe jest także zakrywanie ust i nosa.

Jak przekazała RMF Iwona Grzebyk-Dulak, rzecznik policji w Nowym Sączu, na stokach pojawią się policjanci, także na natach. Będą na bieżąco kontrolować ilość osób oraz sprawdzać, czy wszyscy mają maseczki lub inną osłoną twarzy. Dodatkowo będą przypominać właścicielom obiektów, że są zobowiązani zapewnić gościom odpowiednie warunki, mają także pilnować bezpieczeństwa i monitorować ewentualne nowe obostrżenia.

Warto przypomnieć, że warunki pogodowe są trudne, a nawierzchnia jest śliska, dlatego warto uważać nie tylko na przestrzeganie obostrzeń, ale też na urazy wynikające z potknięcia.

Źródło: RMF24

Następny artykuł