wyjazd na ferieFot. Wikimedia.org/bejazz/CC BY 3.0/https://creativecommons.org/licenses/by/3.0/deed.en

Polacy obchodzą przepisy na potęgę. Burmistrz Wisły powiedział wszystko, sposobów na ferie mimo obostrzeń jest wiele

Wyjazd na ferie w czasie pandemii jest wyjątkowo trudny do zorganizowania. Choć stoki ostatecznie zostają otwarte, działalność obiektów noclegowych objęta jest wyjątkowo surowymi przepisami. Burmistrz Wisły, Tomasz Bujok, zdradził jednak, że Polacy i w tej sprawie mogą wykazać się kreatywnością. Służbowe wyjazdy z dziećmi to dopiero wierzchołek góry lodowej.

Jeszcze do niedawna wyjazd na ferie z rodziną kojarzył się z samymi przyjemnymi rzeczami. Jazda na nartach, szaleństw w białym puchu, rzucanie się śnieżkami oraz picie gorącej herbaty przy kominku - to były czynności, o których myśleli urlopowicze. Teraz jednak, zanim się zrelaksują i wypoczną, muszą zapoznać się z długą listą obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa.

Stoki narciarskie ostatecznie pozostają otwarte, lecz pozostała infrastruktura turystyczna nadal działa w reżimie sanitarnym. Hotele i inne obiekty noclegowe przyjmować mogą tylko osoby będące na wyjeździe służbowym. Niewielu jednak wie, że wyjątkiem są również pobyty ludzi biorących udział w zawodach sportowych.

Lukę tą - zdaniem burmistrza Wisły - wykorzystywać mogą na potęgę hotele czy pensjonaty. Stwierdził, że działania rządu doprowadzić mogą do masowego omijania przepisów przez Polaków żądnych ferii zimowych.

- Jeśli rząd nie złagodzi obostrzeń dla narciarzy, to wzrośnie liczba wyjazdów służbowych w góry. Przecież hotele mogą obsługiwać legalnie takie osoby. To zresztą już się dzieje. Turystyka biznesowa w kurortach górskich rośnie w siłę. Są różne pomysły na zakwaterowanie: organizowane są różnego rodzaju zawody sportowe, których uczestnicy poznają np. zasady gry w szachy i konferencje miłośników nart biegowych - cytuje polityka Onet.

Tomasz Bujok otwarcie mówi, że takie rozwiązania są możliwe do zrealizowania i być może rzeczywiście znajdą się chętni do skorzystania z nich. Jego zdaniem metodą na powstrzymanie takich zachowań jest zapewnienie racjonalnych przepisów związanych z pandemią. Podkreśla, że te, które obowiązują teraz, w praktyce są niemalże zupełnym lockdownem branży turystycznej w górach.

- Polak potrafi. Mówię to wszystko oczywiście z przymrużeniem oka. Pytanie brzmi, czy chcemy powodować, że Polak zawsze będzie musiał kombinować, czy damy możliwość rozsądnego i odpowiedzialnego działania. Myślę, że wszyscy pragniemy tego drugiego - wyjaśnia burmistrz Wisły dla Onet.

Zagrożenie związane z omijaniem przepisów oraz kryzys w branży turystycznej, z której w dużej mierze utrzymuje się Wisła, sprawiły, że do premiera Morawieckiego skierowana została lista specjalnych postulatów. Dotyczą one złagodzenia rygorów sanitarnych obowiązujących podczas ferii. Podpisał się pod nią Bujok wraz z czterema innymi włodarzami turystycznych miejscowości znajdujących się w Beskidach.

W dokumencie znaleźć możemy m.in. prośbę o otwarcie obiektów noclegowych, restauracji czy poluzowanie zasad dla handlu. Podkreślono, że mogłyby one pracować na podstawie protokołów sanitarnych zaakceptowanych przez GIS. Poruszono też temat wydłużenia przerwy zimowej w taki sposób, by natężenie ruchu turystycznego zmniejszyło się poprzez rozłożenie go na więcej dni.

Opublikowany przez Beskidzka 5 Środa, 25 listopada 2020

Następny artykuł