wiadomości ze Słowacji, lockdownfot. pixabay.com/Peggy_Marco

Stało się. Zacznie się 19 grudnia o 5 rano. Rząd na Słowacji podjął radykalną decyzję ws. przemieszczania się

Wiadomości zza naszej południowej granicy nie są dobre. Od 19 grudnia na Słowacji będą obowiązywały rygorystyczne zasady, które mają wpływ nie tylko na życie mieszkańców, ale też turystów. Los stoków narciarskich wisi na włosku.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jakie zasady wprowadzono za Słowacji
  • czy turyści mają po co wyjeżdżać
  • jaka jest sytuacja w naszym regionie

Nadeszły wiadomości ze Słowacji, która zdecydowała się na lockdown. Już 19 grudnia od godziny 5 rano będą obowiązywały rygorystyczne zasady, takie jak zakaz wychodzenia z domu bez wyraźnej potrzeby.

Niemal wszystko będzie zamknięte

Rząd Słowacji podjął radykalne kroki po tym, jak dobowa liczba nowych przypadków zakażenia koronawirusem gwałtownie wzrosła. W połowie grudnia zaczęły się rekordy, które zaalarmowały władze.

Ograniczenie wielu działalności ma pomóc w ograniczeniu transmisji koronawirusa. Mieszkańcy będą mogli opuszczać swoje domy tylko w kilku przypadkach, takich jak wyjście do pracy, lekarza czy po zakupy.

Od 19 grudnia otwarte pozostaną tylko sklepy z artykułami pierwszej potrzeby, drogerie i apteki. Nie wiadomo na razie, czy wielkopowierzchniowe sklepy wielobranżowe będą mogły się otworzyć.

Nie najlepsze wieści dla turystów

Zapowiedziano, że nie będzie zakazu wyjazdów świątecznych do rodziny, lecz wprowadzono zasadę, że tylko członkowie dwóch gospodarstw domowych będą mogli się spotkać. Nie można więc odwiedzić rodziców obojga małżonków, lecz trzeba wybrać.

Lockdown wpłynie też na turystów, którzy chcieliby przyjechać np. na narty. Na razie nie podjęto decyzji, czy będzie możliwość korzystania ze stoków, lecz informacja powinna się pojawić niebawem. Może się okazać, że zostaną zamknięte wraz z innymi obiektami, które nie są niezbędne do życia.

Problemem jest przede wszystkim to, że nie ma możliwości skorzystania z noclegu czy gastronomii. Możliwy jest przyjazd tylko na jeden dzień, a jeśli wyciągi nie będą działały, to nawet krótka wycieczka nie będzie miała większego sensu.

Polska nie ma najbardziej restrykcyjnych zasad

Wicepremier Sztefan Holy powiedział na konferencji prasowej, że takie ograniczenia będą obowiązywały do 10 stycznia. 29 grudnia kończy się czas trwania stanu wyjątkowego, jednak to za krótko, by można było mówić o powrocie do względnej normalności.

Na lockdown zdecydowały się także Niemcy. Od środy 16 grudnia niemal wszystko jest zamknięte i podobnie jak na Słowacji, taki stan utrzyma się do 10 stycznia. Nasi sąsiedzi wprowadzają o wiele więcej restrykcji na okres świąteczny, niż Polska.

Nasze Ministerstwo Zdrowia na razie nie wymusiło na rządzie wprowadzenia tak rygorystycznych zasad, chociaż w środę wykryto ponad 12 tys. nowych infekcji koronawirusem. Mimo zamkniętych obiektów noclegowych, nadal mamy możliwość krótkich wyjazdów i skorzystania z wyciągów narciarskich. Problemem nadal pozostają ferie, które dla większości będą oznaczały pozostanie w domach.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Źródło: Tanie loty

Następny artykuł