wiadomości pasażerowieFot. Wikimedia.org/Spaceaero2/CC BY-SA 4.0/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en

2 tysiące pasażerów zostało uwięzionych na statku wycieczkowym. Nagle skrócono im rejs, wypuszczano dzisiaj partiami

Wiadomości na temat 2 tysięcy pasażerów znajdujących się na pokładzie statku wycieczkowego, obiegły światowe media. Jedna z osób otrzymała pozytywny wynik testu na koronawirusa - podaje "The National News". Statek w chwili obecnej znajduje się już w Singapurze.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • dlaczego rejs został skrócony
  • jak wygląda kwarantanna na statku
  • co myślą o tej sytuacji podróżni

Wiadomości na temat 2 tysięcy pasażerów statku, którzy musieli poddać się kwarantannie w swoich kabinach, podały światowe media. Sytuacja miała miejsce na statku Quantum of the Seas odbywającym rejs "donikąd". Podróżni powrócili już do Singapuru.

Media przekazały wiadomości na temat pasażerów statku

Statek Quantum of the Seas, należący do firmy Royal Caribbean, wypłynął z Singapuru w zeszłym tygodniu. Na pokładzie znalazło się ponad 2 tysiące pasażerów. Rejs musiał zostać jednak skrócony w związku z pozytywnym wynikiem testu na koronawirusa jednego z pasażerów.

- Jeden z pasażerów poczuł się źle i wykonany test na COVID-19, okazał się pozytywny. Prosimy wszystkich gości o pozostanie w swoich kabinach, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się choroby - powiedział kapitan Quantum of the Seas pasażerom w filmie udostępnionym w mediach społecznościowych.

Royal Caribbean, potwierdzając informację o pozytywnym wyniku testu, dodał, że wszyscy goście i załoga, którzy mieli bliski kontakt z zainfekowanym gościem, otrzymali następnie negatywny wynik testu na obecność wirusa. Ostatnio podawaliśmy również informację o turystach, którzy chcąc wyjechać na wakacje sfałszowali wyniki testów.

Statek powrócił 9 grudnia do macierzystego portu w Singapurze, gdzie pasażerowie zostali wypuszczeni około 8 wieczorem czasu lokalnego. Poinformowano ich jednocześnie, że proces opuszczania pokładu odbywał się będzie partiami.

Wśród pierwszych pasażerów opuszczających pokład była Lim Jiayee, która przekazała dziennikarzom, że cały proces przebiegał dość sprawnie. Pasażerowie przez cały czas mieli być prowadzeni przez załogę statku. Procedura wykonania testu na Covid zajęła około 10-15 minut, a wynik otrzymała po godzinie.

Inny pasażer znajdujący się na statku dodał, że o powrocie statku do Singapuru dowiedzieli się około 2:45 czasu lokalnego, a wiadomość o osobie zakażonej została przekazana po zadokowaniu o godzinie 8 rano.

- Informowali nas na bieżąco co cztery godziny, a nawet przed zaistnieniem sytuacji na pokładzie stosowano wiele środków zapewniających bezpieczną odległość - mówił jeden z pasażerów statku w rozmowie z CNA. W Polsce natomiast w celu utrzymania dystansu w kurortach turystycznych przeprowadzane są kontrole policji.

Pasażerowie w rozmowie z CNA mówili, że byli dość zszokowani wiadomością o zakażeniu na statku, jednak personel zachował się bardzo profesjonalnie i nie mają pretensji do przewoźnika. Rejs Royal Caribbean "donikąd" z Singapuru jest pierwszym od czasu, gdy w marcu firma wstrzymała swoją globalną działalność z powodu pandemii.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Źródło: Onet, Channel New Asia

Następny artykuł