"Uważajcie na Polaków mieszkających za granicą". Tak Julka została oszukana przez rodaczkę

Wybierając się w podróż, często dołączamy do różnego rodzaju grup na Facebooku, by dowiedzieć się czegoś więcej od lokalnej społeczności. Jak się jednak okazuje, nie zawsze jest to dobrym pomysłem, o czym brutalnie przekonała się jedna z tiktokerek.
"Uważajcie na Polaków mieszkających za granicą"
"Jeżeli dopiero zaczynacie swoją przygodę z podróżowaniem, to uważajcie na Polaków za granicą. Kojarzycie pewnie te grupy typu 'Polacy we Włoszech', 'Polacy w Londynie', 'Polacy nie wiadomo gdzie'. To ja wam powiem, co ja zrobiłam" - rozpoczęła swoje nagranie użytkowniczka @julkawpodrozy.
Tiktokerka opisała sytuację, kiedy kupiła tanie bilety lotnicze do Londynu i potrzebowała noclegu. Gdy zobaczyła proponowane ceny, postanowiła zwrócić się o pomoc do rodaków na grupach facebookowych.
"Pisałyśmy dwa tygodnie"
"Odezwała się do mnie babeczka, wysłała mi od razu zdjęcia apartamentu. Nie jestem głupia, więc wkleiłam od razu zdjęcia w Google, żeby sprawdzić, czy nie są kradzione. Nie były" - dodaje.
Czytaj więcej: Najpopularniejsze pułapki na turystów w Europie. To dzieje się też w Polsce
Tiktokerka i Polka w Londynie pisały ze sobą przez dwa tygodnie. Kobieta mieszkająca w Anglii zapewniała Julkę, że oferowane mieszkanie należy do jej siostry i ona je wynajmuje. "Normalnie miałam dostać potwierdzenie rezerwacji, ale miałam najpierw wpłacić zaliczkę. Na początku to miało być 100 euro. Powiedziałam jej, że ta kwota jest za duża i ona się na to zgodziła" - kontynuuje tiktokerka.
Rodaczka oszukała Polkę
"Gdy wpłaciłam jej te 50 euro, to cały kontakt się urwał. Kobieta usunęła Facebooka, WhatsAppa, wszystkie portale, przez akie pisałyśmy przez te dwa tygodnie" - wspomina @julkawpodrozy. "Nie popełniajcie tego błędu i rezerwujcie tylko na sprawdzonych stronach" - apeluje.













