Sopot władze reagująPixabay kaarton

Przyjeżdżają do Sopotu z całej Polski. Boją się ich nawet miejscowi, władze reagują

Sopot cieszy się popularnością nie tylko wśród zwykłych turystów. Okazuje się, że miasto nad morzem mierzy się też z poważnym problemem, który coraz bardziej odczuwają miejscowi. Tłumnie przybywający żebracy wywołują coraz większy niepokój wśród mieszkańców. Władze z urzędu miasta próbują reagować na tę sytuację.

Sopot ma duży problem z osobami żebrzącymi. Okazuje się, że część z nich specjalnie przyjeżdża do miasta nad morzem. Szczególnie lubianym przez nich miejscem jest sopocki deptak zwany "Monciakiem". Sytuacja związana z żebrakami staje się coraz bardziej uciążliwa dla mieszkańców. Urząd miasta próbuje reagować, oferując specjalny program "Pomagaj mądrze", który ma zwiększyć świadomość zarówno miejscowych, jak i turystów.

W miejscowości Sopot pojawia się wielu przyjezdnych, którzy żebrzą. Takie osoby najczęściej można spotkać na "Monciaku", w okolicy plaż oraz dworca. Według mieszkańców żebracy potrafią być bardzo uciążliwi i momentami czują się wręcz bezkarni, zagradzając innym drogę, czy wchodząc na ogródki lokali gastronomicznych. Istnieją jednaka odpowiednie zachowania, które mogą w takiej sytuacji pomóc. Ważne jest, aby przede wszystkim nie wręczać takim osobom żadnych pieniędzy.

Sopot oblegany przez żebraków

O problemie, z którym zmaga się Sopot, niedawno wypowiedział się Andrzej Czekaj. Dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Sopocie w rozomwie z Radiem Gdańsk skomentował sytuację związaną z osobami, które żebrzą i podkreślił, że jest ona obserwowana przez pracowników socjalnych. Czekaj podkreślił, jak zgubne dla osób bezdomnych i uzależnionych może być wręczanie im pieniędzy.

- Nikt nie powinien przebywać na ulicy i żebrać. I na pewno nikt w Sopocie nie musi żebrać na jedzenie - słowa dyrektora Andrzeja Czekaja cytuje portal Wirtualna Polska.

- We współpracy z innymi służbami miejskimi monitorujemy sytuację osób potrzebujących, w tym również osób bezdomnych. Pracownicy socjalni, służby miejskie oraz organizacje pozarządowe przygotowane są do udzielania niezbędnej pomocy. Dając pieniądze nie pomagamy, lecz sprawiamy, że osoba żebrząca pozostaje na ulicy i nie chce skorzystać ze wsparcia oferowanego przez instytucje - dodaje Czekaj.

Na żebraków narzekają również miejscowi, którzy mogą się obawiać ich zachowań.

- Zdarza się, że siedzisz w ogródku, jesz pyszny obiad, a nagle czujesz smród, bo ktoś stoi nad tobą i wyciąga rękę. Mam miękkie serce, ale wiem, że nie można dać się złamać. Na szczęście obsługa restauracji zazwyczaj grzecznie wyprasza takie osoby - cytuje mieszkankę Sopotu, Annę, Wirtualna Polska.

Zdaniem przedstawicieli MOPS Sopot oferuje wiele form pomocy osobom bezdomnym. Akcja "Pomagaj mądrze", w ramach której przygtowano ulotki i plakaty z hasłami "Pomagaj mądrze, nie dawaj pieniędzy żebrzącym", ma zwiększać świadomość mieszkańców, jak i turystów - również tych zagranicznych, ponieważ slogany powstały też w języku angielskim. Niestety wciąż zdarza się, że osoby żebrzące otrzymują pieniądze na ulicy. Często wynika to z faktu, że ludzie się ich po prostu boją. W innym z naszych artykułów pisaliśmy także o widoku, który zaskoczył turystów w Kołobrzegu.

Jeżeli chcielibyście podzielić się historią ze swoich wakacji, rachunkiem z turystycznego miejsca, bulwersującą lub interesującą sytuacją, która Was spotkała lub której byliście świadkami podczas urlopu, zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres: redakcja@turysci.pl.

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł