sanatorium najgorsze na świecie

fot. pixabay.com/5598375

Polskie sanatoria najgorsze na świecie? Cena w polskich uzdrowiskach zwala z nóg

11 Czerwca 2020

Autor tekstu:

Ania Radke

Udostępnij:

Sanatorium dla niektórych osób jest stałym miejscem pobytu podczas wakacji, gdzie mogą zarówno wypocząć, jak i zregenerować siły. Niestety nie wszyscy chwalą sobie jakość usług w takich miejscach. Mimo że taka opcja jest stosunkowo tania dzięki dofinansowaniu z NFZ, wciąż trzeba przygotować się na dodatkowe koszty, które często przewyższają cenę pobytu. Znajdziemy jednak kilka perełek, z których kuracjusze wyjeżdżają zadowoleni.

Co nas czeka w sanatorium?

Polscy kuracjusze skarżą się na wysokie koszty dodatkowe, marne posiłki, czy same budynki, które często zdają się być żywcem przeniesione z poprzedniego systemu. Mimo to, sanatoria wciąż cieszą się ogromną popularnością dzięki dofinansowaniu z NFZ. Aby jednak dostać się do ośrodka, trzeba się porządnie naczekać.

Kolejka do NFZ, który wysyła Polaków do sanatorium jest bardzo długa. W skrajnych przypadkach trzeba czekać nawet od 16 do 18 miesięcy. Skierowanie do takiego ośrodka wystawia lekarz konsultant, który podejmuje decyzję na podstawie wyników pacjenta dobiera rodzaj oraz miejsce kuracji. Osoby dorosłe mają możliwość takiego wyjazdu nie częściej niż raz na dwa lata.

Na sam wyjazd nie trzeba jednak długo czekać. Najczęściej między wydaniem skierowania a przyjazdem na miejsce pobytu mijają około 3 miesiące. Chociaż sam pobyt w sanatorium nie należy do najdroższych, bo kosztuje maksymalnie kilkaset złotych, to trzeba przygotować się na wysokie koszty usług sanatoryjnych czy leczniczych. Jak podaje SE.pl, sześciodniowy pobyt w jednym z ośrodków na Mazurach dla osób cierpiących na bóle kręgosłupa to wydatek blisko 2000 złotych. Podobne ceny obowiązują reumatyków czy osoby z nadciśnieniem podczas tygodniowych kuracji.

Lekarze zachęcają jednak pacjentów do składania wniosków o dofinansowanie z NFZ wskazując na liczne walory tych placówek.

- Dzięki dobrze zorganizowanemu pobytowi w sanatorium pacjent szybciej dochodzi do zdrowia. Pobyt w gronie innych chorych czy ozdrowieńców, zajęcia w grupach, nowe znajomości, dodają chęci do życia - twierdzi Marek Urbański z NFZ cytowany przez SE.pl.

Niektóre sanatoria w Polsce cieszą się jednak dobrą sławą. Ośrodki za opłatą wynoszącą kilkaset złotych wprowadzają szereg udogodnień dla kuracjuszy. Według SE należą do nich Ciechocinek (specjalizujący się w chorobach dróg oddechowych, reumatyzmie, chorobach układu krążenia, dolegliwościach kobiecych), Busko Zdrój (reumatyzm, choroby skóry, stany pourazowe układu kostno-mięśniowego), Nałęczów (choroby związane z układem nerwowym, depresje, stany pourazowe, choroby serca), Szczawnica (choroby krążenia, dróg oddechowych, schorzenia związane z układem pokarmowym, układem moczowym, stany alergiczne) i Kołobrzeg (choroby układu oddechowego, układu krążenia, stany zaniżonej odporności, stany pourazowe).

Warto zwrócić uwagę również na mniejsze ośrodki, które przy wsparciu z funduszy unijnych wprowadziły wyższy poziom leczenia, poprzez na przykład renowację budynków czy miejsc zabiegowych. Do takich sanatoriów należy między innymi Wieniec Zdrój w okolicach Włocławka. 

źródło: se.pl