rodzice Martyny Wojciechowskiej byli wyrozumialiFot. instagram.com/@martyna.world

Rodzice Martyny Wojciechowskiej podjęli niewiarygodną decyzję, gdy była dzieckiem. Wielu osobom trudno będzie uwierzyć

Rodzice Martyny Wojciechowskiej niedawno obchodzili rocznicę ślubu. Z tej okazji podróżniczka wyjawiła kilka szczegółów ze swojego dzieciństwa. Jedna z decyzji państwa Wojciechowskich jest zaskakująca nawet jak na dzisiejsze standardy - nie przejmowali się, że ich cóka wydaje pieniądze na coś zupełnie innego, niż chcieli.

Rodzice najbardziej znanej polskiej podróżniczki nie są tak skorzy do wyjazdów, jak ona sama. W wywiadzie dla "Vivy!"przyznała, że nie odziedziczyła swojej pasji po kimś z rodziny, lecz sama zainteresowała się zwiedzaniem całego świata.

Rodzice nie są podróżnikami, lecz okazali jej wsparcie

Tym, co z całą pewnością przeszło z ojca na córkę, jest zamiłowanie do motoryzacji. Stanisław Wojciechowski prowadził warsztat samochodowy, do którego przyjeżdżały znane osobistości ze świata show biznesu, polityki, a nawet kierowcy rajdowi.

Martyna stała się znana po występach w TVN Turbo, gdzie prowadziła programy motoryzacyjne. Sama jest kierowcą rajdowym od 17 roku życia - od tamtej pory ma Międzynarodową Sportową Licencję Rajdową i Wyścigową na pojazdy dwu- i czterokołowe.

Podróżowanie przyszło nieco później, podobnie jak zdobycie Korony Ziemi. Jest trzecią Polką, która weszła na wszystkie dziewięć szczytów i drugą, która dokonała tego w trudniejszej wersji Reinholda Messnera.

Przy okazji rocznicy ślubu rodziców, wyjawiła szczegóły z dzieciństwa

Z okazji 47. rocznicy ślubu swoich rodziców, Martyna Wojciechowska zamieściła wzruszający wpis. Pogratulowała im oraz podziękowała za wspaniałą opiekę i ogromne wsparcie, które okazywali jej przez cały czas. Ciekawe szczegóły wyjawiła dwa lata temu z tej samej okazji.

- Moi kochani Rodzice obchodzą dzisiaj 45. rocznicę ślubu. Dokładnie 13. października 1973 r. powiedzieli: TAK. Mamo, Tato dziękuję Wam, że jestem! Zawsze miałam Wasze wsparcie i mogłam rozwijać swoje PASJE, nawet te najbardziej szalone. Tacy rodzice to prawdziwy skarb! Jesteście moją Inspiracją - napisała podróżniczka cytowana przez magazyn Viva! 2 lata temu.

Przy okazji opowiedziała o zaskakującym zdarzeniu ze swojego dzieciństwa, które nie jednych rodziców by przerosło. Już jako kilkuletnie dziecko zaczęła się buntować i sama decydowała o tym, co będzie robić i w jaki sposób. Uparcie dążyła do celu, co było widać przy okazji zakupu jej upragnionego pojazdu.

Pierwszy pojazd kupiła za pieniądze przeznaczone na naukę

- Dostawałam pieniądze na lekcje angielskiego, ale nie chodziłam na nie i odkładałam na motorynkę. Nie wiem do dziś, czemu rodzice nie skonfiskowali mi tych pieniędzy. Chyba zrozumieli, że mam tak silną wewnętrzną motywację, że należy mi na to pozwolić. Gdyby postąpili inaczej, pewnie złamaliby charakter niesfornej córki i dziś byłabym kimś innym. A oni wsparli mnie po partnersku i wspierali nadal, nawet wtedy, gdy w liceum zaczęłam chodzić w mundurze amerykańskiej armii, kupowałam te ciuchy z demobilu. Chciałam podkreślać moją inność - wyznała w wywiadzie VIVY!

Martyna Wojciechowska jest jedynym dzieckiem swoich rodziców, jednak nie wychowywała się sama. Ma przyrodniego brata, który jest synem jej ojca z pierwszego małżeństwa oraz kuzynów, którzy znaleźli się pod opieką państwa Wojciechowskich, gdy zmarli ich rodzice. Jak przyznała, zdarzały się trudne momenty w ich relacjach.

Jak przyznała Martyna w wywiadzie dla Vivy!, zawsze mogła liczyć na swoich rodziców, którzy dawali jej poczucie absolutnej akceptacji i wyrozumiałości. Nigdy nie usłyszała "nie", które nie miałoby wytłumaczenia. Dzięki temu wsparciu, niezależnie od sytuacji, udało jej się dotrzeć tak wysoko.

Źródło: Viva!

Następny artykuł