Turysci.pl
Polska pieszo

Fot. Facebook/Darek Strojewski

Polak pokona 11 tys. km pieszo. Robi to w niesamowitym celu, aż serce rośnie

3 Lutego 2020

Autor tekstu:

Patryk Korzec

Udostępnij:

Polska ma swojego własnego Forresta Gumpa. Wyruszył z Warszawy i ma w planach pokonać ponad 11 tysięcy kilometrów. Jest to już druga taka jego wyprawa, a robi to w przepięknym celu.

Polska pochwalić się może wieloma podróżnikami, którzy nie boją się wyzwań oraz niesienia pomocy. Bardzo często pojawiają się wiadomości o kolejnych turystach oraz poszukiwaczach przygód, którzy przemierzają świat, jednocześnie zbierając pieniądze na szczytny cel czy organizując akcje pomocy dla potrzebujących. Obojętny na problemy innych nie jest również Darek Strojewski. 

Podróżnik z Warszawy, mieszkaniec Ursynowa, już po raz drugi wyrusza w świat, by nieść pomoc innym. Ma ogromne serce i silne nogi, które prowadzą go przez całą Europę. Pokonał już jedną, krótszą trasę, a teraz wyruszył w kolejną - łącznie mają one wynieść 11 tys. kilometrów oraz pomóc hospicjum onkologicznemu. 

Polska ma własnego Forresta Gumpa

Pierwsza część trasy Darka Strojewskiego prowadziła z Warszawy do Lizbony. Liczyła około 4 tysięcy kilometrów, lecz szybko okazało się, że jest to dopiero rozgrzewka. Po zaledwie miesiącu odpoczynku Polak zdecydował się na kolejną turę wyprawy - tym razem na Nordkapp, najdalej wysunięty na północ przylądek norweski. Na pieszo pokonać będzie musiał 7000 km. 

- Zacząłem na przylądku Marroqui w południowej Hiszpanii. Kończę w północnej Norwegii na przylądku Nordkapp. Do pokonania jest ponad 7 000 kilometrów. Przy założeniu, że dziennie będę pokonywać 25 kilometrów, do celu powinniśmy dotrzeć za 280 dni - cytuje podróżnika serwis Nasze Miasto. 

Darek jest świadomy skali trudności tego wyzwania, jednak ma naprawdę piękną motywację - chce zebrać pieniądze dla ludzi, którzy marzą o podobnych przygodach, lecz nie mogą się ich podjąć ze względów zdrowotnych. 

Wspaniała inicjatywa

Mężczyzna zamierza zebrać 102 tysiące złotych dla hospicjum onkologicznego. 

- Mój "spacer" to coś więcej niż zwykła wyprawa, bo wiąże się z pomaganiem ursynowskiemu Hospicjum Onkologicznemu, dla którego chce zebrać 102 tys. zł. To tak naprawdę jest największym motywatorem. Każda wpłata, to jak para dodatkowych nóg. W pewnym momencie nie chce się przestawać iść - mówi Darek. 

Kwota może wydawać się niecodzienna i może zastanawiać, dlaczego podróżnik nie wybrał równych 100 tys. Jest jednak na to prosta odpowiedź. 

- Wędrówka zakończy się przed obchodami 102. rocznicy odzyskania Niepodległości przez Polskę. Czyż nie byłoby cudowne uczczenie tego dnia pomagając tak szczególnemu miejscu? 102 000 złotych - pisze podróżnik. 

Darek nie podróżuje jednak sam, bo towarzyszy mu jego najwierniejszy przyjaciel - kundelek Pindol. On również jest przykładem wielkiego serca podróżnika, adoptowany został bowiem z warszawskiego schroniska. Wpłaty na szczytny cel i poprawienie morale Polaka podróżującego pieszo przez Europę dokonać można TUTAJ.

Źródło: Nasze Miasto

Podobne artykuły

dyscyplinarka na zagraniczny urlop

Polska

Można zostać zwolnionym za zatejenie urlopu za granicą w czasie pandemii. Jest wyrok polskiego sądu

Czytaj więcej >
hotel Elbląg przechodzi do Focus Hotels

Polska

Grupa Focus Hotels wydzierżawiła 4-gwiazdkowy hotel Elbląg

Czytaj więcej >
zamość z lotu ptaka

Polska

Zamość zachwyca turystów z całego świata. Jest jednym z "gwiezdnych miast" Europy

Czytaj więcej >
góry gopr bieszczady

Polska

Turyści wyszli bez ubrań w góry, potem nie mogli już nawet włożyć kurtek. Interweniowali żołnierze

Czytaj więcej >
restrykcje muzeum

Polska

Polscy hotelarze mają nowy sposób na obchodzenie restrykcji. "Mam Muzeum i tam będzie można zamawiać catering"

Czytaj więcej >
Rodzina w Tatrach deptała krokusy

Polska

Turyści deptali krokusy. TPN promuje akcję „Ani kroku(s) dalej!"

Czytaj więcej >