Polska pieszoFot. Facebook/Darek Strojewski

Polak pokona 11 tys. km pieszo. Robi to w niesamowitym celu, aż serce rośnie

Polska ma swojego własnego Forresta Gumpa. Wyruszył z Warszawy i ma w planach pokonać ponad 11 tysięcy kilometrów. Jest to już druga taka jego wyprawa, a robi to w przepięknym celu.

Polska pochwalić się może wieloma podróżnikami, którzy nie boją się wyzwań oraz niesienia pomocy. Bardzo często pojawiają się wiadomości o kolejnych turystach oraz poszukiwaczach przygód, którzy przemierzają świat, jednocześnie zbierając pieniądze na szczytny cel czy organizując akcje pomocy dla potrzebujących. Obojętny na problemy innych nie jest również Darek Strojewski.

Polskie służby wprowadzają drugi stopień zagrożenia. Turyści muszą na siebie bardzo uważaćPolskie służby wprowadzają drugi stopień zagrożenia. Turyści muszą na siebie bardzo uważaćCzytaj dalej

Podróżnik z Warszawy, mieszkaniec Ursynowa, już po raz drugi wyrusza w świat, by nieść pomoc innym. Ma ogromne serce i silne nogi, które prowadzą go przez całą Europę. Pokonał już jedną, krótszą trasę, a teraz wyruszył w kolejną - łącznie mają one wynieść 11 tys. kilometrów oraz pomóc hospicjum onkologicznemu.

Polska ma własnego Forresta Gumpa

Pierwsza część trasy Darka Strojewskiego prowadziła z Warszawy do Lizbony. Liczyła około 4 tysięcy kilometrów, lecz szybko okazało się, że jest to dopiero rozgrzewka. Po zaledwie miesiącu odpoczynku Polak zdecydował się na kolejną turę wyprawy - tym razem na Nordkapp, najdalej wysunięty na północ przylądek norweski. Na pieszo pokonać będzie musiał 7000 km.

- Zacząłem na przylądku Marroqui w południowej Hiszpanii. Kończę w północnej Norwegii na przylądku Nordkapp. Do pokonania jest ponad 7 000 kilometrów. Przy założeniu, że dziennie będę pokonywać 25 kilometrów, do celu powinniśmy dotrzeć za 280 dni - cytuje podróżnika serwis Nasze Miasto.

Darek jest świadomy skali trudności tego wyzwania, jednak ma naprawdę piękną motywację - chce zebrać pieniądze dla ludzi, którzy marzą o podobnych przygodach, lecz nie mogą się ich podjąć ze względów zdrowotnych.

Wspaniała inicjatywa

Mężczyzna zamierza zebrać 102 tysiące złotych dla hospicjum onkologicznego.

- Mój "spacer" to coś więcej niż zwykła wyprawa, bo wiąże się z pomaganiem ursynowskiemu Hospicjum Onkologicznemu, dla którego chce zebrać 102 tys. zł. To tak naprawdę jest największym motywatorem. Każda wpłata, to jak para dodatkowych nóg. W pewnym momencie nie chce się przestawać iść - mówi Darek.

Kwota może wydawać się niecodzienna i może zastanawiać, dlaczego podróżnik nie wybrał równych 100 tys. Jest jednak na to prosta odpowiedź.

- Wędrówka zakończy się przed obchodami 102. rocznicy odzyskania Niepodległości przez Polskę. Czyż nie byłoby cudowne uczczenie tego dnia pomagając tak szczególnemu miejscu? 102 000 złotych - pisze podróżnik.

Darek nie podróżuje jednak sam, bo towarzyszy mu jego najwierniejszy przyjaciel - kundelek Pindol. On również jest przykładem wielkiego serca podróżnika, adoptowany został bowiem z warszawskiego schroniska. Wpłaty na szczytny cel i poprawienie morale Polaka podróżującego pieszo przez Europę dokonać można TUTAJ.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wypłynęło stare zdjęcie Jolanty Kwaśniewskiej. W ogóle nie przypomina siebie
  2. Zioła, które zapewnią dobry nastrój. Zdecydowanie warto po nie sięgać
  3. Co najmniej 20 osób nie żyje, 16 rannych, również dzieci. Tragedia za granicą podczas nabożeństwa
  4. Stan kryzysowy w dwóch krajach. Poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego
  5. Niesamowite zdjęcie rzuciło internautów na kolana. Uchwycono magiczny moment przy -40 stopniach
  6. Zobaczyłeś banknot za wycieraczką? Jesteś w wielkim niebezpieczeństwie

Źródło: Nasze Miasto

Następny artykuł