Polacy święta w AzjiFot. unsplash.com/@anthonytran

Boże Narodzenie Polaków w Azji. Nie jest tak kolorowo, jakby mogło się wydawać

Polacy świętujący Boże Narodzenie w Azji muszą mierzyć się z zupełnie innymi zwyczajami, a czasem nawet brakiem zrozumienia ze strony mieszkańców. Niektóre produkty potrzebne do ugotowania tradycyjnych dań są niedostępne, a choinka musi być sztuczna

Polacy mieszkający w Azji również obchodzą Boże Narodzenie. W zależności od kraju mają różny dostęp produktów czy kościoła, ale starają się na swój sposób przygotować do świąt. Bez kompromisów się nie uda.

W Nepalu nie ma możliwości zrobienia pierogów z kapustą i grzybami

W Nepalu trudno zdobyć ogórki albo kapustę kiszoną, a przyprawy nie zawsze nadają się do stworzenia typowo polskich dań. Ewa Jednaszewska, która od jesieni mieszka z mężem w Nepalu, opowiedziała o swoich przygotowaniach w rozmowie z Onetem.

- Podczas przygotowań do wigilii najbardziej będzie mi brakować ziela angielskiego. Nie będzie kapusty i ogórków kiszonych. Ale za to może zupa z buraków, boczniaki i pierożki momo, które zrobię z nadzieniem z kartofli - wylicza.

Pierożki momo różnią się od polskich pierogów przede wszystkim tym, że są gotowane na parze. Nepalczycy robią nadzienie z mięsa lub warzyw, a nie uznają z ziemniaków i grzybów. Świąteczne akcenty się jednak pojawiają, ponieważ w hotelu słychać kolędy, a wnętrze udekorowano kompozycjami z szyszek, pomarańczy i kwiatów.

Polacy

Fot. commons.wikimedia.org/Paribesh Panta/CC BY-SA 4.0/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en

W Indiach garstka Polaków spotyka się w kościele

W Indiach zostało niewielu Polaków, ponieważ większość wróciła do Polski przez pandemię. Marzena Magnuszewska, przewodniczka w Indiach, zdradziła w rozmowie z Onetem, że teraz jest najlepszy czas na zwiedzanie. Chociaż nie wszędzie przestrzega się obowiązku noszenia maseczek, w Delhi policja wypisuje mandaty.

Można czuć się bezpiecznie nawet w komunikacji miejskiej. W metrze jest wyraźnie mniej osób, a turystów z zagranicy nie ma, ponieważ blokuje ich zakaz wjazdu. W czasie świąt grupa Polaków spotyka się w kościele i ma wolne od pracy.

- Życie toczy się już w miarę normalnie. Jest może mniej ludzi w metrze, dlatego ten czas wykorzystałam na fotografowanie zabytków. To cudowny czas na zwiedzanie, bo jest pusto - zaznacza Magnuszewska cytowana przez Onet. Mimo to niecierpliwością wyczekuje na otwarcie granic, by wrócić do wykonywania zawodu.

Polacy

Fot. Delhi/ pixabay.com/confused_me

Polacy w Bangladeszu mogą mieć choinkę

- W Wigilię Bożego Narodzenia, z garstką tutejszych Polaków, wybieramy się do restauracji - opowiada Onetowi Karolina Ozimek, która od trzech lat mieszka na obrzeżach Dakki, w Bangladeszu. - Tutejszy klub niemiecki ma wieprzowinę, kiszoną kapustę, potrawy zbliżone do polskich - tłumaczy.

Wraz z mężem prowadzi firmę architektoniczną, w której pracownicy sami chcieli mieć choinkę. To nietypowe, ponieważ większość mieszkańców Bangladeszu jest muzułmanami. Podobają im się jednak komercyjne przejawy Bożego Narodzenia, dlatego choinki można spotkać m.in. w centrach handlowych.

Obchodzenie chrześcijańskich świąt nie jest łatwe w krajach o odmiennej religii. Polacy zawsze jednak znajdą swój sposób na przemycenie rodzimych tradycji i wykorzystanie dostępnych produktów tak, by chociaż nawiązywały do smaków polskiej kuchni. Podróże, które przerodziły się w przeprowadzkę, uczą adaptacji do nowego miejsca i pozwalają inaczej spojrzeć na świat.

Polacy

Fot. Dhaka/ unsplash.com/Niloy Biswas

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Źródło: Onet

Następny artykuł