pogrzeb nie żyjeFot. Unsplash.com Kyle

Nie żyje polski piosenkarz, tragiczna wiadomość obiegła Polskę. Jego występy przez lata podziwiali turyści z całego kraju

Pogrzeb wielkiego artysty odbędzie się już we wtorek. W mediach pojawiła się łamiąca serce wiadomość o śmierci lokalnej legendy. Po śmierci muzyka na całym Podhalu zapanowała wielka żałoba. Zarówno mieszkańcy, jak i turyści, którzy kochali jego twórczość, będą mogli pożegnać ukochanego wirtuoza już 27 października. O szczegółach poinformował Tygodnik Podhalański.

Pogrzeb lokalnej gwiazdy i wielkiego artysty odbędzie się we wtorek 27 października. Tę smutną wiadomość przekazał portal Tygodnik Podhalański. Doniesienia o śmierci twórcy rozdarły serca nie tylko mieszkańcom Podhala, ale wszystkim fanom jego działalności. W mediach pojawiły się szczegółowe informacje dotyczące uroczystości, podczas której wszyscy Polacy będą mieli okazję po raz ostatni pożegnać muzyka. Wiele wskazuje na to, że będzie to bardzo trudny dzień.

We wtorek 27 października odbędzie się pogrzeb Ryszarda Wadowskiego. Twórca odszedł zaledwie kilka dni temu. Wiadomość o jego śmierci niezmiernie poruszyła całe Podhale. Te przykre informacje zostały już potwierdzone przez serwis Tygodnik Podhalański. Mnóstwo zakopiańczyków na myśl o Ryszardzie Wadowskim wraca i będzie wracało wielokrotnie do niezapomnianych koncertów, jakie muzyk dawał w jednym z najbardziej turystycznych miejsc w Polsce.

Pogrzeb Ryszarda Wadowskiego odbędzie się we wtorek 27 października. Muzyk nadał Krupówkom wyjątkowy koloryt

Pogrzeb Ryszarda Wadowskiego to wydarzenie, które powinno przyciągnąć nie tylko mieszkańców Podhala oraz Zakopanego, ale każdego Polaka, który przynajmniej raz w życiu był na Krupówkach. To właśnie tam Wadowski gromadził wokół siebie słuchaczy oraz przyjaciół, nadając wyjątkowego kolorytu temu turystycznemu miejscu. Artysta miał nawet swoją ulubioną kawiarnię.

Kawiarnia „Europejska” przy Krupówkach to był drugi dom Ryszarda Wadowskiego. Właśnie tam muzyk dawał swoje najlepsze koncerty, które nadal rozbrzmiewają w duszach jego fanów. Wadowski na dobre wtopił się w klimat Zakopanego, czyniąc tę miejscowość jeszcze bardziej atrakcyjną. Mnóstwo przedstawicieli lokalnej społeczności ustawiłaby go na równi z Tatrami i oscypkami pod względem rozpoznawalności.

Ryszard Wadowski sprawiał, że imprezy w kawiarni „Europejska” stały się niezapomniane. Towarzyszył im klimat, którego próżno szukać w innych miejscach na całej mapie Polski. Niektórzy odwiedzali ten lokal tylko i wyłącznie dla artysty. Zarówno mieszkańcy, jak i turyści, odczuli ogromny ból po tym, jak Tygodnik Podhalański potwierdził informację o śmierci muzyka. Wszyscy zdali sobie sprawę z tego, że Wadowski już nigdy nie zagra w kultowej już „Europejskiej”.

Pogrzeb Ryszarda Wadowskiego. Podhale żegna lokalna legendę

Jak informuje Tygodnik Podhalański, pogrzeb Ryszarda Wadowskiego odbędzie się we wtorek 27 października na cmentarzu przy ulicy Nowatorskiej w Zakopanem. Ta wyjątkowo smutna uroczystość zacznie się o godzinie 12:00. Tego dnia miasto kochane przez turystów z całej Polski prawdopodobnie będzie bardzo ciche, co zdarza się raczej rzadko – nawet poza sezonem turystycznym.

Ryszard Wadowski zmarł w piątek 23 października. Artysta dożył 70 lat i większość swojego życia spędził na graniu. Jednak warto mieć na uwadze, że był nie tylko muzykiem. Wadowski zostanie zapamiętany także jako ojciec, brat, dziadek oraz wujek. Cała rodzina gronie zbierze się w dniu pogrzebu, by pożegnać tę wyjątkowo bliską osobę. Towarzyszyć im będzie prawdopodobnie mnóstwo mieszkańców oraz turystów, którzy podczas wizyt w Zakopanem zawsze odwiedzali „Europejską”, by posłuchać twórczości ukochanego artysty.

Oprócz rodziny to jednak zakopiańczycy najprawdopodobniej będą tęsknili za swoją lokalną legendą. Czy w sezonie, czy też nie, w deszcz lub pogodę – mieszkańcy turystycznego miasta zawsze mogli liczyć na to, że Wadowski umili im dzień swoją muzyką. Dzięki niemu też kawiarnia „Europejska” była nie tylko lokalem gastronomicznym, ale również miejscem kulturalnym.

Na symbolicznej klepsydrze, która informuje o śmierci Ryszarda Wadowskiego, zamieszczono szczególny podpis. „Odszedł, aby dołączyć do Niebiańskiego Chóru przeżywszy lat 70” - czytamy. To w przypadku muzyka okazuje się wyjątkowo trafnym sformułowaniem, ponieważ znaczną część życia twórca poświęcił graniu i śpiewaniu. Ci, którzy nie mieli okazji usłyszeć Wadowskiego na żywo, mogą jedynie żałować.

Jeden z naszych artykułów poświęciliśmy również śmierci innej legendy. Mnóstwo osób nie miało pojęcia, że zmagała się poważną chorobą. Ostatecznie doszło do najgorszego. Jeśli interesuje was ta wiadomość, więcej możecie przeczytać o tym dramatycznym wydarzeniu, klikając tutaj.

Źródło: Tygodnik Podhalańsi

Następny artykuł