Turysci.pl
Roztoczański Park Narodowy zamknięty

Wikipedia/ Kazimierz Mendlik/ CC BY-SA 3.0/ https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/

Zamykają Roztoczański Park Narodowy, występuje potencjalne niebezpieczeństwo dla turystów. Wiadomość od władz rezerwatu

27 Stycznia 2021

Autor tekstu:

Patryk Korzec

Udostępnij:

Roztoczański Park Narodowy zadecydował o zamknięciu do odwołania tras turystycznych. Decyzja ta podjęta została ze względu na złe warunki pogodowe. Zalegający na gałęziach śnieg może zagrażać spacerującym turystom.

Wiadomość o zamknięciu Roztoczańskiego Parku Narodowego pojawiła się na jego oficjalnej stronie internetowej. Spowodowane jest to potencjalnym niebezpieczeństwem spadnięcia zalegającego na gałęziach śniegu. 

Informujemy, że w związku z wystąpieniem intensywnych opadów mokrego śniegu, powodującego okiść zagrażającą śniegołomami w drzewostanie, teren parku zostaje zamknięty dla zwiedzających do odwołania – czytamy na wielkim, żółtym banerze, opublikowanym na samym szczycie strony roztoczanskipn.pl.

Wszyscy turyści, którzy w najbliższym czasie planują odwiedzenie RPN, proszeni są najpierw o odwiedzenie powyższej strony. Należy upewnić się, że zakaz nadal obowiązuje, a jeśli tak jest, przełożenie swojej wyprawy na inny termin

Wszystko wywołały intensywne opady mokrego śniegu, który obecnie zalega na gałęziach. Władze Parku obawiają się, że może on spaść na turystę idącego szlakiem i doprowadzić do tragedii. 

Nie chcemy narażać ludzi na niebezpieczeństwo, stąd taki komunikat. Jutro, pojutrze powinien zostać zniesiony. Ale zanim się ktoś do nas wybierze na spacer czy narty powinien sprawdzić komunikaty na naszej stronie roztoczanskipn.pl – cytuje zastępcę dyrektora Roztoczańskiego Parku Narodowego, Tadeusza Grabiowskiego, Dziennik Wschodni. 

„Okiść zagrażająca śniegołomami" to fachowe określenie zjawiska zalegania śniegu w koronach drzew, pod naporem którego łamią się gałęzie, a nawet wywracają drzewa. W takiej sytuacji przebywanie na szlaku turystycznym doprowadzić może do przygniecenia przez konar. Krzywdę wyrządzić może również sam spadający śnieg, ciężki od wilgoci

No i doczekaliśmy się. Zaczęło się wczorajszej nocy i trochę nas zasypało. Ale prawda jest taka, że każdy opad jest...

Opublikowany przez Paweł Marczakowski - fotografia przyrodnicza Wtorek, 26 stycznia 2021

Choć opady białego puchu w ostatnich dniach na terenie Parku były wyjątkowo intensywne, pracownicy RPN zauważają, że i tak nie były rekordowe. Jak informuje Dziennik Wschodni, tegorocznej zimie daleko do średniej wieloletniej. Obecną sytuację na zdjęciach przedstawił Paweł Marczakowski na swoim profilu na Facebooku. 

No i doczekaliśmy się. Zaczęło się wczorajszej nocy i trochę nas zasypało. Ale prawda jest taka, że każdy opad jest zbawienny bo na Roztoczu i w RPN jest wyraźny deficyt wody. Może ten śnieg chociaż trochę poprawi sytuację. Niestety ucierpiało trochę drzew, które zostały złamane pod naporem dużej ilości mokrego śniegu. Wpadłem dosłownie na chwilę do lasu i musiałem szybko uciekać aby nie kusić losu i nie oberwać gałęzią lub konarem – czytamy pod przepięknymi zdjęciami. 

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Źródło: Roztoczański Park Narodowy/Dziennik Wschodni

Podobne artykuły

Gruzja znosi restrykcje

Świat

Gruzja znów się otwiera na turystów. Są jednak warunki

Czytaj więcej >

Świat

Kim Dzong Un chce otworzyć ogromny kurort dla zagranicznych turystów. Może ruszyć już wkrótce

Czytaj więcej >

Świat

Atak rekina nad Morzem Czerwonym. 37-latek poważnie ranny

Czytaj więcej >
Unia Europejska otworzy granice dla turystów z USA

Świat

Unia Europejska otwiera się dla 8 krajów świata

Czytaj więcej >
Wybuchł wulkan w Indonezji

Świat

Wybuchł wulkan w Indonezji. Warto wstrzymać się od zwiedzania pobliskich terenów

Czytaj więcej >
polka zanzibar

Świat

Polka zamieszkała na Zanzibarze. "Pierwsze zderzenie dwóch światów jest widoczne już na lotnisku"

Czytaj więcej >