Jak nie narty to sankiscreen z dnia 03.01.2021 z kamerki internetowej w Szczyrku

Zamiast nart wybrali sanki, stoki pełne ludzi. Minister zabrał głos

Wyjazd na narty do polskich ośrodków był dla wielu osób ulubionym sposobem spędzania ferii. Dzieci i dorośli nie mogli się doczekać białego szaleństwa, jednak ich plany pokrzyżowało rozporządzenie o zamknięciu tych obiektów do 17 stycznia. Mimo to Polacy postanowili skorzystać z miejsc, jednak zamiast nart wybrali sanki. Minister Zdrowia postanowił zabrać w tej sprawie głos.

Śmiało można założyć, że po trudnym pod wieloma względami roku 2020 wiele osób liczyło, że wyjazd na narty pomoże im się zrelaksować i choć na chwilę oderwać od szarej rzeczywistości. Narodowa kwarantanna mogła im stanąć na drodze ku realizacji celu, ale niektórzy byli zdeterminowani, by mimo zakazów skorzystać co nieco z uroków ośrodków narciarskich.

Fakt nie umknął ministrowi zdrowia, który nie wytrzymał i przypomniał Polakom o ważnym aspekcie zakazu. Najwidoczniej znaczna część społeczeństwa nie zdawała sobie sprawy, co dokładnie obejmuje zakaz.

Jak nie narty to sanki

Narty dla wielu osób są nieodłącznym elementem niemal każdej zimy. Dla fanów białego szaleństwa okres świąteczno-noworoczny i ferie to idealna okazja, by odpocząć na stokach czy "naładować akumulatory" zanim będą mogli wyjechać na letni urlop.

Nic zatem dziwnego, że decyzja o zamknięciu rodzimych stoków od 28 grudnia 2020 do 17 stycznia 2021 wywołała wiele emocji nie tylko wśród przedsiębiorców, dla których takie rozporządzenie oznacza ogromne straty finansowe, ale także wśród zwykłych obywateli.

Z ostatniej chwili: Trzęsienie ziemi uderzyło w EuropęZ ostatniej chwili: Trzęsienie ziemi uderzyło w EuropęCzytaj dalej

Jak się okazuje, Polacy znaleźli sposób na obejście obostrzeń, a przynajmniej tak się początkowo wydawało. Niektórzy uznali, że świetnym rozwiązaniem w tej trudnej sytuacji będzie wykorzystanie stoków na jazdy na sankach lub jabłuszkach.

Wiele osób wpadło na podobny pomysł, bowiem w pierwszy weekend stycznia 2021 ośrodkach narciarskich były prawdziwe tłumy. Nie zabrakło także fanów nart, którzy pieszo wchodzili na górę i zjeżdżali.

Zdjęcie z kamerki internetowej w Szczyrku pokazało, jak dużo osób mimo obowiązującego zakazu postanowiło skorzystać ze stoków. Ujęcie szybko obiegło sieć i zwróciło uwagę ministra zdrowia.

Adam Niedzielski nie wytrzymał i zwrócił się do rodaków z ważną uwagą. Według jego słów stoki są zamknięte bez względu na to, jaki rodzaj aktywności jest tam uprawiany. Oznacza to, że nie można jeździć na nartach, ale też sankach, jabłuszkach ani innych urządzeniach.

Mimo to niektóre ośrodki są otwarte. Wedle informacji podawanych przez CzarnaGóraResort, nadal czynna jest kolej liniowa Luxtorpeda, która nie zamierza się zamykać aż do 17 stycznia, czyli końca obostrzeń. Będzie obsługiwać pieszych, powołując się na rozporządzenie, w którym jest mowa o zamknięciu stoków, wypożyczalni sprzętu oraz szkółek narciarskich.

Warto jednak pamiętać o rozwadze podczas podejmowania jakichkolwiek działań, zwłaszcza podczas panowania narodowej kwarantanny. Część pomysłów na spędzenie wolnego czasu może kłócić się z wprowadzonymi obostrzeniami, dlatego zawsze lepiej dokładnie się upewnić, czy wybrana forma spędzania czasu nie jest nimi objęta, aby nie narażać się na konsekwencje w postaci mandatu.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Artykuły polecane przez redakcję Turyści.pl:

Źródło: WP

Następny artykuł