mielno i okuminkafot. instagram.com/ przypadkiemzuzianna

Pięknie jak w Mielnie, ale dużo taniej. Polski kurort, który uwielbiają turyści

Mielno jest jednym z najpopularniejszych nadmorskich kierunków w Polsce. Okazuje się jednak, że jest miejsce, gdzie spędzimy czas równie dobrze, a taniej.

Mielno jest kultowym miejscem, do którego każdego roku przyjeżdżają tłumy turystów. Okazuje się, że jest równie atrakcyjne miejsce w Polsce, gdzie zapłacimy dużo mniej. Tuż przy granicy z Białorusią znajduje się miejscowość Okuninka, która chociaż nie leży nad morzem, do złudzenia przypomina nadmorski kurort.

Mielno ustąpi Okunince?

Okuninka słynie przede wszystkim z krokodyla, który według miejscowej legendy miał zamieszkać w pobliskim jeziorze. Teorie doprowadziły do tego, że na miejsce herpetolog (specjalista od gadów) oraz brygada nurków, jednak gada nigdy nie odnaleziono.

- Według plotki, krokodyl uciekł z cyrku - opowiada WP Paweł Piskała, właściciel baru w Okunince. - Wieść gminna niesie, że zadomowił się w jeziorze i czyhał na turystów. W mediach pojawiło się sporo doniesień na ten temat, ludzie dzwonili do radia i opowiadali, że znaleźli na brzegu ogryzione kostki kurczaka, co miało być dowodem na jego obecność.

Chociaż nie ma dowodów na istnienie krokodyla w jeziorze, lokalni przedsiębiorcy wykorzystali go do rozkręcenia swoich biznesów. Tym sposobem krokodyl stał się symbolem miasta i otrzymał nawet swoje święto, które niestety od dwóch lat nie jest już organizowane.

- Każda miejscowość letniskowa powinna mieć coś charakterystycznego. No i tak się stało, że my mamy krokodyla - śmieje się pan Paweł. - Krokodyl stał się maskotką jeziora, i niezależnie od tego, czy faktycznie istniał, czy nie, w pewien sposób tworzy wizerunek Okuninki.

Okuninka słynie również z szalonych imprez, a piwo leje się strumieniami nie tylko w barach. Nie ma nic złego w dobrej zabawie, jednak miejscowi ratownicy apelują o zachowanie ostrożności po wypiciu napojów wyskokowych. Szczególnie uważnym trzeba być również nad polskim morzem, gdzie pojawiło się nowe zagrożenie.

Jeżeli chcielibyście podzielić się historią ze swoich wakacji, rachunkiem z turystycznego miejsca, bulwersującą lub interesującą sytuacją, która Was spotkała lub której byliście świadkami podczas urlopu, zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres: redakcja@turysci.pl.

Wyświetl ten post na Instagramie.

???? #holidays #sunset

Post udostępniony przez Zuzanna Kułacz (@przypadkiemzuzianna)

Wyświetl ten post na Instagramie.

???? #holidays #sunset

Post udostępniony przez Zuzanna Kułacz (@przypadkiemzuzianna)

Wyświetl ten post na Instagramie.

???? #holidays #sunset

Post udostępniony przez Zuzanna Kułacz (@przypadkiemzuzianna)

źródło: WP

Następny artykuł