Turysci.pl
Małżeństwo Polaków w Kolumbii

fot. YouTube/ ludziepodrozuja/ screen

Polskie małżeństwo utknęło podczas podróży na 11 miesięcy w odległym kraju. Ujawnili całą prawdę

30 Marca 2021

Autor tekstu:

Maja Lachowicz

Udostępnij:

Małżeństwo Polaków podróżowało po Ameryce Południowej, gdy rozpoczęła się pandemia. Utknęli w Kolumbii i od 11 miesięcy jest ich nowym domem. Opowiedzieli, jak wygląda życie w kraju, który jest jednym z najbardziej dotkniętych przez k

Z tego artykułu dowiesz się:

  • o Polakach podróżujących po Ameryce Południowej

  • o zasadach panujących w Kolumbii

  • o pięknych miejscach, które uwielbiają turyści

Polskie małżeństwo opowiedziało o swoim codziennym życiu w Kolumbii, która nie radzi sobie z ograniczaniem pandemii. Południowoamerykański kraj znajduje się w czołówce z największą liczbą zakażonych, a dobowe przyrosty infekcji utrzymują się na wysokim poziomie od początku lipca. 

Małżeństwo Polaków żyje podróżą

Iza i Krzysztof Rudź podróżują po Ameryce Południowej już prawie 2 lata. Swoje przygody pokazują na blogu "ludziepodrozuja.pl" i kanale na YT pod tą samą nazwą. Napisali też książkę "Pod niebem Patagonii" i szykują się do kolejnej publikacji.

Sytuacja na kontynencie zmusiła ich do osiedlenia się w jednym miejscu, a stało się to niedługo po przekroczeniu granicy między Ekwadorem a Kolumbią. O wszystkim opowiedzieli w rozmowie z dziennikarzem Onetu. 

Polacy dostali się do Ameryki Południowej wraz ze swoim samochodem terenowym statkiem cargo. To znacznie ułatwiło im pokonywanie ogromnych odległości i podziwianie najdzikszych zakątków tego rejonu świata. Po kilku miesiącach i wizycie w każdym państwie trafili do Kolumbii pod koniec stycznia 2020 r. Wtedy jeszcze nie wiedzieli, że zostaną na dłużej.

Zakażeń jest dużo, chociaż mieszkańcy stosują się do restrykcji

Małżeństwo zauważyło, że przyczyną tak dużej liczby zakażeń w Kolumbii może wynikać z ich stylu życia. Mieszkańcy są bardzo rodzinni, otwarci i towarzyscy. Trudno jest im unikać kontaktów, ponieważ lubią spotkania w grupach. Rząd wprowadził wiele ograniczeń, wobec których nie ma sprzeciwu, lecz życie codzienne brutalnie odsłoniło słabości społeczeństwa.

- Zamknięto wszystkie bary, restauracje, dyskoteki, hotele, siłownie. Zamknięto szkoły, przedszkola.Wprowadzono obowiązkowe maseczki, w każdym obiekcie, jak sklepy, szpitale, przychodnie, wprowadzono obowiązkowy pomiar temperatury (który obowiązuje do dziś). We wszystkich możliwych miejscach ustanowiono obowiązek dezynfekcji rąk. Każdy sprzedawca był zobligowany do zakupu dyspensera z płynem dezynfekcyjnym - wymienia pani Iza w rozmowie z Onetem.

Wyjątkowa sytuacja zapanowała w stolicy kraju Bogocie. Burmistrz wprowadziła rotacyjne zamykanie całych dzielnic. Mieszkańcy nie mogli ich opuszczać, a pozostali nie mogli się kontaktować z odizolowanymi. Mimo trudnej sytuacji Kolumbijczycy podporządkowali się, a protesty były pojedynczymi incydentami.

Turyści mają po co tam jechać

Jak przekazali państwo Rudź, najtrudniejsze były pierwsze miesiące. Lockdown dał się we znaki mieszkańcom, turyści wyjechali. Obecnie mimo wielu zakażeń mają o wiele więcej swobody, chociaż pozostały takie ograniczenia jak limit miejsc na plaży i konieczność ich rezerwacji.

- Życie codzienne jest barwne, tak jak barwna jest Kolumbia. Tętni życiem, zarówno w Bogocie, Medellin, na szlaku kawy czy na karaibskim wybrzeżu. Obecnie przebywamy w Kartagenie i poza ostrożnym podejściem do często zdarzających się kradzieży kieszonkowych, nie zauważamy większych niebezpieczeństw. Miasto stara się podobnie jak inne rejony wrócić do życia. Wiele hoteli i restauracji uzyskało pozwolenia od urzędów na otwarcie swoich drzwi dla turystów. Kolumbijczycy i niewielka liczba gości z zagranicy zaczyna odwiedzać ponownie Kolumbię - przekazali Polacy w rozmowie z Onetem.

Małżeństwo poleca wyjazd do Ameryki Południowej, która jest zróżnicowana pod względem kulturowym i przyrodniczym. Sama Kolumbia potrafi zachwycić - sanktuarium w Las Lajas, dzielnica Candelaria w Bogocie, Kartagena z piękną starówką czy Santa Marta, która była pierwszym miastem założonym przez Hiszpanów w Ameryce Południowej w 1525 roku. Południowym sąsiadem jest Peru, gdzie warto zobaczyć Machu Picchu czy rysunki z Nazca.

Źródło: Onet

Maja LachowiczAutor

Absolwentka Akademii Wychowania Fizycznego na kierunku Turystyka i Rekreacja, z zawodu pilot wycieczek. Ciekawość świata i zamiłowanie do podróży poskutkowało dołączeniem do redakcji Turysci.pl, by móc zarażać czytelników turystyczną pasją. Plany na przyszłość obejmują podróże w najdalsze zakątki świata, głownie bogate przyrodniczo. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@turysci.pl.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@turysci.pl

Podobne artykuły

Turcja, Engin Akyurt/Pexels

Świat

Uzbierała 7 tys. zł na wyjazd do Turcji. Myślała, że wystarczy, cennik rozczarował Malwinę

Czytaj więcej >
pustynia Bliski Wschód

Świat

Niebo zmieniło się na kolor pomarańczowy. Burza piaskowa na Bliskim Wschodzie

Czytaj więcej >
Jamajka, źródło: twitter.com/OloriSupergal

Świat

Jamajka: włożył rękę do klatki lwa, turyści nagrali reakcję zwierzaka

Czytaj więcej >

Świat

18-latek wszedł do dołu wykopanego na plaży. Zginął zasypany piaskiem

Czytaj więcej >

Świat

Turyście z Tajlandii grozi kara śmierci. Awanturował się na lotnisku

Czytaj więcej >

Świat

Krokodyl zaatakował turystę w Australii. Mężczyzna ledwo uszedł z życiem

Czytaj więcej >