Małopolska akcja ratunkowaWikimedia Lowdown CC BY-SA 3.0

Akcja ratunkowa na południu Polski. Liczyła się każda minuta. Służby nie odpuszczały do samego końca

Małopolska nadal żyje dynamicznie prowadzoną akcją ratunkową, która wreszcie dobiegła końca. Po tym, jak w miejscowości Gromiec doszło do nieszczęśliwego wypadku, zaangażowano wiele zespołów ratowniczych. Na miejscu pojawił się również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Straż otrzymała zgłoszenie dzisiaj tj. 29 lipca br. w godzinach porannych.

Małopolska. W Gromcu przeprowadzono błyskawiczną akcję ratunkową po tym, jak do szybu przepompowni wody spadł mężczyzna. W związku ze skomplikowaną operacją, na miejsce wysłano kilka różnych zespołów ratowniczych. Ostatecznie 60-latek z obrażeniami przetransportował do szpitala śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jak donoszą media, poszkodowany był półprzytomny. Obecnie przyczyny i okoliczności wypadku są wyjaśniane przez funkcjonariuszy policji.

W godzinach porannych Małopolska zaangażowała specjalne służby po tym, jak otrzymano zgłoszenie o wypadku w Gromcu. Z zawiadomienia, które złożono straży o godzinie 10:05, wynikało, że do szybu przepompowni wody spadł 60-letni mężczyzna i utknął na głębokości około 9 metrów. Na miejsce skierowano między innymi zespół ratownictwa medycznego, specjalistyczną grupę ratownictwa wysokościowego "Kraków 3" oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ostatecznie udało się wydobyć 60-latka i przetransportować go do szpitala.

Małopolska: specjalna akcja ratunkowa w Gromcu

Małopolska policja obecnie zajmuje się wyjaśnianiem przyczyn oraz okoliczności, w jakich doszło do tego wypadku. Pojawiły się już wstępne informacje przekazane przez rzeczniczkę prasową policji w Chrzanowie, Iwonę Szelichiewicz, które wskazują na to, że 60-letni mężczyzna pochodzi gminy Nowy Korczyn w województwie świętokrzyskim i był pracownikiem firmy budowlanej. Według rzeczniczki, 60-latek pracujący przy komorze, pompy spadł z rusztowania o wysokości 2 metrów i wpadł do głębokiego na 7 metrów szybu.

W związku z terenem i intensywnymi opadami, Małopolska może być zagrożona powodzią. Zmniejszanie ryzyka zapewniają przepompownie wody jak ta w Gromcu przy ul. Długiej, gdzie w godzinach porannych doszło do wypadku. Obiekt pełni funkcję przeciwpowodziową, zbiera deszczówkę z okolicy, w tym m.in. z pobliskich kopalń, i odprowadza wodę do Wisły. Dzięki sprawnie przeprowadzonej akcji ratunkowej, mężczyznę udało się wydobyć z szybu i trafił z obrażeniami do szpitala. Jak dotąd nie pojawiły się żadne informacje dotyczące jego stanu. Z doniesień wynika, że był półprzytomny.

Po tym, jak Małopolska była miejscem akcji ratowniczej po nieszczęśliwym wypadku w Gromcu, policja pod nadzorem prokuratora prowadzi niezbędne czynności, aby wyjaśnić przyczyny i okoliczności zdarzenia. W innym z naszych artykułów pisaliśmy również o tragicznym wypadku na północy Polski.

Źródło: Radio Zet

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł