Lot nie odbył się pomyślnieUnsplash.com/Florian van Duyn

Bulwersująca pomyłka pilotów. Pasażerowie nigdy nie zapomną swojego lotu. Linie lotnicze teraz się tłumaczą

Lot linii Buddha Air nie potoczył się tak, jak spodziewali się tego pasażerowie. Z powodu nieprawidłowej komunikacji z personelem naziemnym, samolot wylądował w zupełnie innym miejscu niż planowano. Sprawę na szczęście udało się wyjaśnić.

Lot z Nepalu zdecydowanie nie należał do spokojnych i zgodnych z planem. Miał to być krótki przelot krajowy, niestety wszystko poszło zupełnie inaczej. Maszyna wylądowała ponad 250 kilometrów od planowanego miejsca docelowego. Sprawę wyjaśnił przewoźnik.

Lot nie zakończył się tak, jak planowano

Według rozkładu lotów, samolot miał polecieć do miasta Janakpur. Tak się jednak nie stało. Ostatecznie maszyna wylądowała w Pokharze, czyli aż 255 kilometrów od miejsca, do którego chcieli polecieć pasażerowie.

Sprawę skomentował rzecznik linii lotniczych Buddha Air. Wyjaśnił, że sytuacja była wynikiem nieporozumienia między personelem naziemnym, a pilotami na pokładzie samolotu. Jak się okazuje, wpływ na sytuację miała także pogoda.

Warunki atmosferyczne sprawiły utrudnienia, przez co pojawiły się opóźnienia. W związku z tym linia lotnicza musiała szybko zmieniać rozkład lotów, aby zaktualizować godziny przylotów i odlotów. Podczas tego działania doszło do pomyłki.

Firma wyjaśnia, że piloci nie zostali poinformowani o zmianie numeru lotu. Nie wiedziały o tym także inne osoby z załogi. Choć zmieniono numer połączenia, w dokumentach wszystko się zgadzało.

Podczas odprawy pasażerowie zostali przydzieleni do samolotów zgodnie z dokumentacją i rezerwacjami. Wszystko przebiegało sprawnie i wszyscy dopiero po wylądowaniu zobaczyli, że wszystko poszło źle. Do zdarzenia odniósł się dyrektor generalny Urzędu Lotnictwa Cywilnego w Nepalu.

- Incydent linii Buddha Air wydarzył się z powodu nieporozumień. To nie jest błąd wpływający na bezpieczeństwo, ale jest to poważne uchybienie ze strony kierownictwa, które utrudnia życie pasażerom - powiedział Tri Ratna Manandhar.

Niestety na razie w mediach nie pojawiła się informacja, jak sprawa ostatecznie się zakończyła. Spodziewać się można, że turyści otrzymają pewne zadośćuczynienie lub inną rekompensatę za problemy, a przynajmniej zwykle tak właśnie kończą się tego typu pomyłki.

Przy okazji tej historii warto podkreślić również, że Nepal to kraj, który jeszcze przed pandemią zaczął cieszyć się dużym zainteresowaniem wśród turystów. Choć przez lata nie był kojarzony z wypoczynkowym kurortem, stopniowo zaczęło się to zmieniać. Wpływ na to mają w dużej mierze profesjonalni podróżnicy, którzy za swój cel wybierają koronę Himalajów. Popularny wśród podróżnych jest również szlak Annapurna Circuit. Pisaliśmy o nim tutaj.

Wpadka polskiego przewoźnika

Błędy w liniach lotniczych zdarzają się często. Choć nie zawsze dochodzi aż do takich wpadek jak opisana powyżej, trzeba być przygotowanym na różnie, niespodziewane scenariusze. Ostatnio ciekawa pomyłka zdarzyła się Polskim Liniom Lotniczym LOT. Choć nie dotyczyła bezpośrednio turystów na pokładzie, na pewno wywołała uśmiech u niejednej osoby.

Na oficjalnej stronie internetowej LOT-u pojawiła się informacja o połączeniu między Polską a "Indią". To oczywiście błąd językowy, który szybko zauważyli internauci. Prawidłowo redaktorzy powinni napisać "Indiami". Więcej na ten temat można przeczytać tutaj.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl.

Źródło: Fly4Free

Następny artykuł