mielno i łeba mają problem

fot. wikipedia.org/ Kvikk/ CC BY-SA 4.0/ https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en

Dramatyczne sceny w Mielnie i Łebie. "Dobijamy się o wsparcie"

9 Sierpnia 2020

Autor tekstu:

Ania Radke

Udostępnij:

Łeba i Mielno są kultowymi kurortami turystycznymi i chociaż większość przyjezdnych potrafi zachować kulturę na wakacjach, wciąż zdarzają się osoby, których zachowanie spędza sen z powiek władzom miast. Burmistrzowie skarżą się na zachowanie turystów oraz na brak dostatecznego wsparcia.   

Mielno i Łeba mają problem z turystami

Łeba to nieduże nadmorskie miasto, które liczy około trzech tysięcy mieszkańców, jednak w sezonie letnim ta liczba zwiększa się dziesięciokrotnie. Kurort rośnie wtedy do 30-tysięcznego miasta, w którym dochodzi do aktów dewastacji, zakłócania ciszy nocnej, czy alkoholowych imprez, które przenoszą się na ulice. Tutaj doszło też do dramatycznej sytuacji, do której doprowadziła niewinna zabawa.

- Niektóre ulice zostały dosłownie zmasakrowane. Zniszczone znaki, poprzewracane kosze, śmieci na ulicy - opisuje burmistrz Łeby Andrzej Strzechmiński w rozmowie z Onetem. - Tak zachowują się niektórzy przyjezdni. Ale co możemy zrobić? Brakuje nam policjantów. A niestety zdarzają się turyści, którzy na wczasach kierują się dewizą: "hulaj dusza, piekła nie ma".

Podczas sezonu wakacyjnego wsparciem są policjanci oddelegowani przez Komendę Wojewódzką, jednak ich liczba według burmistrza jest niewystarczająca. Latem do miasta przybywa 20 nowych funkcjonariuszy, którym gmina zapewnia zakwaterowanie i wyżywienie.

- Doba ma 24 godziny, policjanci pracują na trzy zmiany. Z tych 20 policjantów, w jednym momencie siedmiu jest na patrolu - zauważa burmistrz. - Jestem im wdzięczny za to, że dbają o nasze bezpieczeństwo. Ale liczby są nieubłagane. Jak dwuosobowy patrol ma zapanować nad grupą 40 pijanych i rozwydrzonych turystów?

Burmistrz Łeby postara się sprowadzić dodatkowe patrole na weekendy, ponieważ wtedy najczęściej dochodzi do naruszeń prawa. Będzie o tym rozmawiał z komendantem wojewódzkim. Warto zwrócić uwagę, że policjanci mają również więcej obowiązków z powodu trwającej epidemii koronawirusa i obowiązku zasłaniania nosa i ust w niektórych miejscach.

Podobna sytuacja ma miejsce w Mielnie, gdzie również doskwiera brak odpowiedniej liczby funkcjonariuszy na służbie. Na 25-kilometrowym odcinku plaży brakuje patroli, które kontrolowałyby sytuację. Gmina dysponuje 20 policjantami i 3 strażnikami miejskimi, a w niektóre dni miasto odwiedza nawet 100 tys. osób.

- Proszę nas źle nie zrozumieć. Jako nadmorskie gminy bardzo cieszmy się z dużej liczby turystów. Ale po prostu zwracamy uwagę, że nie nad wszystkim jesteśmy w stanie zapanować. Bo brakuje nam policjantów - mówi Onetowi burmistrz Mielna Olga Reszak-Pezała. - Mamy 25 km plaż. Na tym odcinku na pewno przydałaby się większa liczba patroli.

Burmistrz Mielna pozostaje w stałym kontakcie z policją. Głównymi problemami w mieście są przypadki nielegalnego parkowania, zakłócanie ciszy nocnej oraz ludzie, którzy w mocno hałaśliwy sposób wracają z nocnych dyskotek.

- Nasze służby są niewystarczające. Dobijamy się o wsparcie. Dobijamy się o inne zasady funkcjonowania w okresie sezonu letniego. Chcemy, by trafiało tutaj więcej policjantów. Przecież to jest logiczne. Przez kilka miesięcy przyjeżdża do nas dużo więcej ludzi, dlatego też powinno być więcej funkcjonariuszy - przekonuje.

Rzecznik Komendanta Głównego Policji Mariusz Ciarka w rozmowie z Onetem stwierdził, że wsparcie jest, jednak po szczegóły należy kierować się do poszczególnych komend. Te potwierdzają, że wsparcie otrzymują, jednak nie podają informacji, czy jest ono wystarczające, czy zbyt małe. Zespół Prasowy Komendy Wojewódzkiej w Gdańsku poinformował Onet, że w tym roku do miejscowości w woj. pomorskim skierowano blisko 130 dodatkowych policjantów.

źródło: Onet

Po przepiękne zdjęcia i ciekawe treści turystyczne zapraszamy również na naszego Instagrama

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!