hotelfot. pixabay.com/ Free-Photos

Od soboty hotele będą zamknięte, ale jest 1 wyjątek. Właściciele są w kropce

Hotel od soboty będzie mógł przyjąć tylko niektórych podróżnych. Powoduje to ogromną konsternację wśród właścicieli ośrodków noclegowych. Wielu nie wie, co robić, a czasu zostało niewiele. Od soboty wchodzą w życie nowe restrykcje.

Hotel został objęty dodatkowymi restrykcjami w związku z trwającą pandemią Covid-19. Zgodnie z nowym rozporządzeniem rządu, ośrodki noclegowe będą mogły przyjąć jedynie niektórych podróżnych. Właściciele są w kropce.

Hotel przyjmie tylko niektórych podróżnych

Podczas środowej konferencji prasowej, premier Mateusz Morawiecki ogłosił szereg nowych restrykcji, które wejdą w życie już w tę sobotę. Wśród nich była decyzja, że w hotelach będą mogły przebywać jedynie osoby, które podróżują służbowo.

- A skąd ja mam wiedzieć, kto podróżuje służbowo, a kto prywatnie? - pyta właścicielka pensjonatu. Podobne pytania zadają sobie inni hotelarze, dla których taka sytuacja jest nowością.

Powodem nowych restrykcji był rosnący dobowy przyrost nowych przypadków zakażenia Covid-19. Rząd zdecydował się na zamknięcie m.in. hoteli. Wyjątkiem są jednak osoby w podróży służbowej.

Pani Bogna, która od ponad 30 lat prowadzi pensjonat nad morzem, w rozmowie z portalem Money pozostawia otwarte pytanie, jak zweryfikować, kto podróżuje służbowo. Jak dotąd nigdy nie pytała swoich gości, w jakim celu podróżują.

- Nigdy nie pytam gościa czym się zajmuje i co robi. Część gości jest totalnie anonimowa - mówi pani Bogna w rozmowie z portalem Money. Jak twierdzi, nie może ręczyć za to, że każdy z klientów zdradzi jej prawdziwy cel podróży.

- W maju, kiedy była podobna sytuacja, jeden z gości powiedział, że napisze mi oświadczenie, że jest w podróży służbowej. Ale co mi po takim oświadczeniu? To ja będę się musiała tłumaczyć - dodaje pani Bogna.

Właścicielka pensjonatu w obawie przed odpowiedzialnością zapowiedziała, że w okresie lockdownu w ogóle nie będzie przyjmować gości. Wiąże się to jednak z ogromnymi stratami, które hotelarze odczuwają jeszcze po wiosennym zamknięciu.

- Rząd decyduje o tym, czy mogę pracować, mówi mi co mam zrobić z pieniędzmi, które legalnie pobrałam jako zadatek, ale żeby mi pomóc, to jakoś się nie spieszy - mówi pani Bogna w rozmowie z Money.

Rząd nie poinformował jeszcze kto i w jaki sposób miałby się zająć weryfikacją celu podróży klienta hotelu. Rozporządzenie nie wyjaśnia również, czy takim samym przepisom będą podlegać prywatne kwatery, wynajmowane za pośrednictwem portali internetowych.

Źródło: Money

Następny artykuł