eksplozja wybuch bomby

twitter.com Aneta Łuczkowska

Potężna eksplozja w turystycznej części Polski, zatrzęsło szybami w oknach. Wszystko się nagrało, ciarki chodzą po plecach

13 Października 2020

Autor tekstu:

Mateusz Sidorek

Udostępnij:

Eksplozja zszokowała mieszkańców Świnoujścia i całej Polski. Z relacji jednej z reporterek serwisu RMF FM wynika, że wstrząs spowodowany wybuchem można było odczuć nawet w centrum turystycznego kurortu. Specjalistom nie udało się przeprowadzić deflagracji ogromnego ładunku wybuchowego i cała operacja skończyła się detonacją. Wcześniej plan służb był jednak zupełnie inny. Szczegóły podaje portal RMF24.

Gdy rozległa się eksplozja jednego z największych niewybuchów z czasów II Wojny Światowej, który został znaleziony na wybrzeżu w okolicach Świnoujścia, wiadomo już było, że plan deflagracji bomby się nie powiódł. Dzisiaj tj. 13 października w godzinach porannych ważący ponad 5,5 tony Tallboy eksplodował, tworząc wielkie fale i wstrząs, który dotarł aż do centrum miasta. W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie tego niebywałego zdarzenia.

Eksplozja jednego z największych niewybuchów II Wojny Światowej. Nie udało się doprowadzić do kontrolowanego wypalenia bomby

Dzisiaj rano Świnoujściem wstrząsnęła wielka eksplozja. Tak zakończyła się akcja neutralizacji ważącego ponad 5 ton niewybuchu z czasów II Wojny Światowej. Wcześniej eksperci, którzy przygotowywali się do tej operacji od 16 września ubiegłego roku, przyznali, że to największe wyzwanie, z jakim mieli do czynienia. Reporterka stacji RMF FM zdała relację za pośrednictwem mediów społecznościowych.

– Deflagracja Tallboy’a nie powiodła się, gigantyczna bomba jednak została zdetonowana (czyli wybuchła). Wszyscy znajdowali się w bezpiecznej odległości. Obiekt tak czy inaczej został zneutralizowany – czytamy na Twitterze Anety Łuczkowskiej. Reporterka potwierdziła, że wstrząs był odczuwalny nawet w centrum miasta.

Eksplozja Tallboya oznacza, że akcja Marynarki Wojennej nie poszła zgodnie z planem. Specjaliści zakładali, że operacja będzie trwała cztery dni, podczas których będzie można doprowadzić do deflagracji, czyli kontrolowanego wypalenia bomby. Ostatecznie wszystko skończyło się wielką detonacją bomby, choć służby przyznają, że taki wariant także był brany pod uwagę. Na miejscu eksplozji mnóstwo wody wystrzeliło w powietrze, co można zaobserwować na opublikowanym pod naszym artykułem nagraniu. To niebywały widok.

Na szczęście w promieniu rażenia bomby nie było żadnych ludzi, ponieważ ładunki zostały zdetonowane zdalnie. Służby potwierdziły, że nie ma rannych, a Tallboy nie zagraża już nikomu. O szczegółach operacji oraz tym, jak miała przebiegać, pisaliśmy wcześniej w innym artykule.

Źródło: RMF24