Wakacje zakończyły się dramatemfot. pixabay/biblioteka publiczna (zdjęcie podglądowe)

Zginęły dzieci. Dramat nad Bałtykiem, który niczego nie nauczył. Mijają dwa lata od porażającej tragedii

Wakacje, które miały być beztroskim czasem w rodzinnym gronie zakończyły się tragedią. Dramat, który rozegrał się dwa lata temu nad Bałtykiem nie nauczył turystów niczego. Nad polskim morzem nieustanie łamane są wszelkie zakazy i ignorowane są komunikaty ratowników.

Wakacje dla Zuzi, Kacpra i Kamila miały być beztroskim i cudownym czasem. Niestety sielanka zamieniła w się jednej chwili w prawdziwy koszmar. Nikt się nie spodziewał, że dramat, który rozegrał się na oczach turystów, zakończy się taką tragedią. Od porażających zdarzeń w sierpniu minie dwa lata, a turyści odwiedzający polskie morze, nie wyciągnęli żadnych wniosków z tragedii.

Dzieci utopiły się w Bałtyku

Do dramatu doszło w sierpniu 2018 roku w Darłowie. Dzieci kąpały się w pobliżu falochronu. W pewnym momencie matka pociech, która opiekowała się czwartym dzieckiem, zauważyła, że Zuzia, Kacper i Kamil zniknęli. Najstarszy z nich - 14-letni Kacper - został znaleziony na falochronie. Błyskawicznie podjęto reanimację i śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przetransportowano chłopca do Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie. Niestety tego samego dnia, czyli 14 sierpnia 2018 roku, po kilku godzinach chłopiec zmarł. Po kilku dniach z morza wyłowiono ciała 11-letniej Zuzi i 13-letniego Kamila. W wyniku porażających zdarzeń, adwokat rodziny złożył w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia wykroczenia przez ratowników. Zarzutem było niedopełnienie obowiązków podczas dyżuru. Ratownicy wyjaśnili ostatecznie, że do utonięcia doszło na niestrzeżonym odcinku plaży, przy zakazie kąpieli.

Ratownicy apelują o zachowanie ostrożności nad wodą

Od początku sezonu wakacyjnego, ratownicy non stop apelują do turystów o zachowanie ostrożności nad wodą. Niestety każdego roku w Polsce nad zbiornikami wodnymi ginie setka ludzi. Niedawno pisaliśmy o tragedii, która wydarzyła się w Ustroniu Morskim. Głównym czynnikiem jest wielu wypadków nad wodą alkohol, który jest bardzo popularny wśród turystów na urlopie. Alkohol to nie jedyny problem, z którym walczą ratownicy. Olbrzymim problem nad polskim morzem jest ignorowanie zakazów. Mimo apeli i komunikatów turyści niechętnie chcą przestrzegać zasad, które obowiązują na kąpieliskach. Tragedia, która miała miejsce dwa lata temu, powinna być przestrogą dla wszystkich, którzy podejmują nieodpowiedzialne decyzje podczas kąpieli. Tragedia w Darłowie, która dotknęła rodzinę i pozbawiła życia troje małych dzieci, nie jest jednym dramatem, który rozegrał się nad polskim morzem. Warto jednak pomyśleć o tym, że chwila nieuwagi może doprowadzić do nieodwracalnego koszmaru.

źródło: wiadomości.wp.pl

Następny artykuł