tvp korea północnaFot. pixabay.com/ Alex_Berlin

Poleciał na wycieczkę do Korei by zobaczyć państwo Kima. Doszło do dramatu kilka lat temu. Ujawnili prawdę

TVP zrelacjonowało wycieczkę 22-letniego studenta, którego spotkał horror podczas wycieczki do Korei Północnej. Początkowo nic nie zapowiadało katastrofy, jednak pod koniec wyprawy sytuacja zmieniła się o 180 stopni.

TVP zrelacjonowało wyprawę młodego chłopaka do Korei Północnej, która zakończyła się ogromną tragedią. Śmierć studenta poruszyła światowe media i wzbudziła poważne wątpliwości co do bezpieczeństwa podróży do tego państwa.

TVP: koszmar amerykańskiego studenta w Korei Północnej

22-letni Otto Warmbier pojechał na wycieczkę do Korei Północnej w styczniu 2016. Cały wyjazd przebiegał spokojnie, a student - sądząc po zdjęciach - zdawał się zadowolony z przygody życia. Sytuacja zmieniła się na sam koniec podróży.

Tuż przed wylotem Amerykanina z Pjongjangu, chłopak został zatrzymany pod zarzutem zerwania propagandowego plakatu. Kolega, który podróżował wraz z nim, miał nawet wówczas zażartować, że pewnie już się nie zobaczą. Niestety miał rację.

Warmbiera skazano na 15 lat ciężkich robót, jednak za kratami spędził 17 miesięcy. 13 czerwca, gdy został zwolniony, okazało się, że od roku znajduje się w stanie śpiączki. Chłopak wrócił do USA, jednak nie udało się go wybudzić i po kilku dniach zmarł.

Śmierć chłopaka wywołała dyskusję, czy podróże do Korei Północnej są bezpieczne. Jak się okazuje, do tego państwa dostaniemy się jedynie w grupie liczącej od kilku do 20-30 osób. Według informacji TVP, z Polski lata tam około kilkudziesięciu osób rocznie. Zwykle są to doświadczeni podróżnicy szukający nowych wrażeń.

Ci, którzy odwiedzili Koreę Północną przestrzegają, że nie jest to wyprawa dla każdego i na każdym kroku należy ściśle przestrzegać określonych zasad. Osoby chcące większej swobody na wakacjach nie powinny zapuszczać się w te rejony.

Jak jednak wyjaśnia TVP, powołujące się na relację podróżników, Korea Północna jest krajem bardzo bezpiecznym dla turystów, którzy przestrzegają zasad. Każdą grupa jest dokładnie obserwowana przez przewodników oraz "tajniaków", którzy pilnują, aby wszystko przebiegło jak należy.

Podczas pobytu należy zagospodarować dodatkową gotówkę na napiwki dla przewodników, którzy są ponoć bardzo serdeczni i biegle władają obcymi językami. Ponadto obowiązkowym punktem wycieczki jest złożenie kwiatów i pokłonów przy pomnikach Kim Ir Sena i Kim Dzong Ila.

Wycieczka do Korei Północnej nie należy do najtańszych. Koszt wyniesie nas od kilkunastu do ponad dwudziestu tysięcy złotych, w zależności od czasu pobytu, atrakcji, jakie chcemy zobaczyć i środków transportu. Podróż zawsze rozpoczyna się w Chinach, skąd można dostać się do Pjongjangu pociągiem albo samolotem.

Aby dostać się do Korei Północnej, należy mieć ważną wizę, którą należy uzyskać ją przed wylotem. Zwyczajna kosztuje 70 euro, a turystyczna 10. Czas oczekiwania na dokument wynosi do czterech tygodni. Niezbędna jest nam też chińska wiza tranzytowa.

Źródło: TVP

Następny artykuł