tajfun trwa walkabiblioteka publiczna

Coraz więcej ofiar śmiertelnych. Potężny żywioł uderzył. Za granicą trwa walka o życie i ewakuacja mieszkańców

Tajfun uderzył z przerażającą siłą. Potężny żywioł doprowadził do śmierci kolejnych mieszkańców. Rozpoczęła się ewakuacja oraz dramatyczna walka o życie lokalnej społeczności. Porywy wiatru osiągały zawrotną prędkość. Zjawisko doprowadziło do licznych utrudnień i wielkich strat. Takiego zagrożenia nie było od lat.

Tajfun uderzył w Filipiny z ogromną siłą. Tak niszczycielskiego żywiołu mieszkańcy się nie spodziewali. Takiej katastrofy lokalna społeczność nie doświadczyła od 2013 roku. Potwierdzono śmierć kolejnych ofiar. W porywach wiatr sięgał nawet ponad 300 km/h. O tych dramatycznych wydarzeniach poinformowały już zagraniczne agencje prasowe. Pojawiły się przerwy w dostawach prądu, uszkodzona infrastruktura i gwałtowne powodzie.

Jak informuje Radio Zet, tajfun Goni dotarł do wschodniej części Filipin. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez agencję Reuter w wyniku działania niszczycielskiego żywiołu śmierć poniosły co najmniej cztery osoby. Siła zjawiska była ogromna. Według doniesień wiatr w porywach osiągał od 215 km/h aż do 310 km/h. Trwa ewakuacja niemal miliona mieszkańców i dramatyczna walka o życie zagrożonych.

Niszczycielski tajfun uderzył w Filipiny. Ogromna siła żywiołu

Tajfun Goni uderzył z wielką siłą w wyspiarską prowincję Catanduanes we wschodniej części Filipin. Pod względem siły jest odpowiednikiem huraganu atlantyckiego kategorii 5. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez serwis CNN żywioł został zdegradowany w niedzielę 1 listopada, a siła wiatru spadła do około 215 km/h, jednak Goni nadal stanowi ogromne niebezpieczeństwo.

Podczas ataku w wyspiarską prowincję Catanduanes siła żywiołu wynosiła aż 225 km/h, a w porywach dochodziła nawet do 310 km/h, jak twierdzi amerykańska agencja prasowa Associated Press. W wyniku działań Goni śmierć poniosły cztery osoby, jak informuje Reuter. Filipińskie media informują o wszelkich utrudnieniach związanych z tajfunem. Na terenie kraju odnotowuje się przerwy w dostawie prądu, uszkodzoną infrastrukturę oraz gwałtowne powodzie.

Służby rozpoczęły działania mające na celu niesienie pomocy mieszkańcom żyjącym w zagrożonych regionach. Z powodu działania niszczycielskiego żywiołu Goni mnóstwo terenów nie jest bezpiecznych. Niekorzystne zjawiska meteorologiczne znacznie wpłynęły na środowisko. Zarządzono prewencyjną akcję ewakuacyjną.

Tajfun Goni spowodował ogromne straty. Przeprowadzono gigantyczną ewakuację

Po tym, jak tajfun z wielką siłą uderzył we wschodnią część Filipin, zarządzono prewencyjną akcję ewakuacyjną. Jak dotąd ewakuowano już niemal milion mieszkańców. Operacja została zorganizowana na wybrzeżach oraz regionach, w których zachodzi wysokie niebezpieczeństwo osuwania się ziemi. Mieszkańcy prowincji Albay, którą uznano za zagrożoną, otrzymali nakaz opuszczenia domów.

W związku z rosnącym zagrożeniem postanowiono również zamknąć porty. Wydano też zakaz wypływania na morze rybakom. Podczas ewakuacji władze próbują też zapewnić odpowiedni dystans społecznych mieszkańcom Filipin, aby nie dopuścić do rozprzestrzeniania się koronawirusa, co sprawiłoby, że sytuacja stałaby się jeszcze bardziej dramatyczna.

Jak dotąd na Filipinach odnotowano już 380 tysięcy zarażonych. To oznacza, że w regionie zajmują już drugie miejsce pod względem liczby chorych na COVID-19. Na pierwszym miejscu znajduje się Indonezja. Z tak silną burzą kraj nie miał do czynienia od 2013 roku. Wtedy mieszkańcy walczyli z tajfunem Haiyan. Żywioł odebrał ponad 6 tysięcy żyć.

W zeszłym tygodniu w Filipiny uderzył znacznie słabszy tajfun Molave. Podczas działania niszczycielskiego żywiołu zginęły 22 osoby. Tajfun szczególnie dotknął prowincje na południu od Manili. Większość ofiar śmiertelnych utonęła w trakcie intensywnych burz. Wciąż nie wiadomo, jakie zniszczenia poczyni jeszcze tajfun Goni.

Niestety to niejedyne tragiczne wieści, jakie dzisiaj przekazujemy. W jednym z naszych artykułów pisaliśmy również o dramatycznych doniesieniach z kanadyjskiego miasta, gdzie doszło do ataku nożownika. Potwierdzono ofiary śmiertelne. Przeczytać o tym możecie tutaj.

Źródło: Radio Zet

Następny artykuł