polacy w UKFot. pixabay.com/ biblioteka publiczna

Rozpoczyna się czwarty stopień restrykcji. Polacy mieszkający w Wielkiej Brytanii mogą mieć problem z lotem na święta do Polski

Polacy mieszkający w Londynie i południowo-wschodniej Anglii niestety zostaną objęci dodatkowymi restrykcjami. Ma to związek z przyspieszeniem planowanego lockdownu spowodowanym rozprzestrzenianiem się nowego wariantu koronawirusa.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jakie restrykcje zostaną wprowadzone
  • co to oznacza dla mieszkańców i podróżnych
  • jaka jest sytuacja w Wielkiej Brytanii

Polacy mieszkający w Londynie i południowo-wschodniej Anglii zostaną objęci lockdownem wcześniej niż początkowo zapowiadano. Premier Boris Johnson zapowiedział wprowadzenie nowego, czwartego poziomu restrykcji epidemicznych.

Wielka Brytania wprowadza 4 stopień restrykcji

Boris Johnson ogłosił również ograniczenia zapowiadanego poluzowania restrykcji na okres Bożego Narodzenia. Początkowo planowano, aby w okresie 5 dni około bożonarodzeniowych możliwe były spotkania trzech gospodarstw domowych. Ostatecznie na obszarach na poziomach od 1 do 3 będzie to możliwe tylko w dzień Bożego Narodzenia, 25 grudnia.

- Wiem, jak bardzo będzie to rozczarowujące, ale przez całą tę pandemię mówiliśmy, że musimy i będziemy kierować się nauką. Kiedy nauka się zmienia, musimy zmienić naszą odpowiedź. Kiedy wirus zmienia swoje metody ataku, musimy zmienić naszą metodę obrony i jako wasz premier szczerze mówię, że nie widzę żadnej alternatywy - powiedział Johnson podczas konferencji prasowej na Downing Street.

Pod koniec listopada rząd w Londynie oraz władze Szkocji, Walii i Irlandii Północnej ustaliły plan, według którego zakazy przemieszczania się miały nie obowiązywać od 23 do 27 grudnia. Trzy gospodarstwa domowe miały mieć również możliwość utworzenia "bańki", w ramach której mogłyby się spotykać w domach, iść razem do kościoła lub spędzać czas na otwartej przestrzeni.

Premier Johnson jeszcze w środę uspokajał, że nie chce odwoływać ludziom planów świątecznych. Zaapelował jednak, żeby starannie rozważyć, co jest konieczne i ograniczyć świąteczne spotkania oraz wyjazdy do niezbędnego minimum.

Polacy mogą mieć problem z wyjazdem do Polski

Nowe ograniczenia w czwartej strefie oznaczają również utrudnienia Polaków mieszkających w tych rejonach - podaje Informacyjna Agencja Radiowa. Nie będą oni mogli przylecieć na święta do Polski, chyba że będzie to podróż służbowa.

- Osoby z czwartej strefy nie będą mogły wyjeżdżać za granicę, poza nielicznymi wyjątkami, takimi jak podróże związane z pracą - mówił Boris Johnson.

Ogłoszony przez premiera czwarty poziom restrykcji obowiązywać będzie w całym Londynie, a także części południowo-wschodniej i wschodniej Anglii. Dotknie m.in. hrabstw Kent, Buckinghamshire, Berkshire, Surrey, Hertfordshire, Essex, a także miast Bedford, Milton Keynes, Luton i Portsmouth. Potrwa on przynajmniej przez dwa tygodnie, a pierwszy przegląd sytuacji nastąpi 30 grudnia.

Czwarty poziom restrykcji przypomina te, które obowiązywały w czasie lockdownu w Anglii w listopadzie. Przede wszystkim opuszczanie domów będzie możliwe tylko z uzasadnionych powodów, takich jak praca. Podróże bez ważnych przyczyn będą zatem zabronione.

Sklepy zostaną zamknięte z wyjątkiem tych sprzedających produkty niezbędne do życia. Nieczynne będą również wszystkie punkty usługowe, w tym fryzjerzy i salony kosmetyczne, a także siłownie i wszystkie miejsca rekreacji.

Spotykanie się z osobami spoza własnego gospodarstwa domowego lub tzw. bańki wsparcia, ograniczone zostanie do jednej osoby na otwartej przestrzeni publicznej. Ludzie nie będą mogli również wjeżdżać do obszaru objętego poziomem czwartym, ale również opuszczać go, co oznaczać może problem z wyjazdem.

Premier Boris Johnson oraz towarzyszący mu naczelny lekarz Anglii Chris Whitty poinformowali, że nie ma dowodów, że nowy wariant koronawirusa powoduje cięższy przebieg choroby albo jest odporny na szczepionkę, jednak wiadomo, że o ok. 70 proc. szybkiej rozprzestrzenia się niż ten dotychczas znany.

Nowy wariant koronawirusa został wykryty w zeszłym tygodniu podczas rutynowych badań w hrabstwie Kent w południowo-wschodniej Anglii. Do tej pory potwierdzono ponad 1000 przypadków zakażenia nim na prawie 60 różnych obszarach geograficznych. Występuje przeważnie na południu Anglii, ale pojedyncze przypadki zidentyfikowano też w Szkocji i Walii. Według naukowców, najprawdopodobniej nie został on przywieziony z zagranicy, tylko jest rodzimego pochodzenia.

Wkrótce po konferencji Borisa Johnsona o przyspieszeniu lockdownu poinformował również rząd Walii. Zamiast od 28 grudnia obowiązywać będzie on już o północy z soboty na niedzielę z jednodniową przerwą na Boże Narodzenie.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Źródło: money.pl

Następny artykuł