Meksyk wyciąga konsekwencje

Fot. Facebook www.facebook.com/NYC2CAMP

Wskoczył nagle na turystkę i robił dziwne rzeczy. Rajski kurort wyciąga konsekwencje

11 Sierpnia 2020

Autor tekstu:

Mateusz Sidorek

Udostępnij:

Meksyk jest miejscem, w którym żyje wiele różnych dzikich zwierząt. Większość z nich nie sprawia problemu, a wręcz potrafi współegzystować z mieszkańcami, którzy przyzwyczaili się do takiej sytuacji. Jednak po wydarzeniach w Parku Ekologicznym Chipinque w stanie Nuevon Leon doszło do licznych kontrowersji. Zaczęło się od niewinnego selfie, które robiła jedna z turystek. Kobieta pozowała do zdjęcia z niedźwiedziem. Niedługo potem federalna agencja ochrony środowiska uznała zwierzę za niebezpieczne i podjęła działania.

Jeden z niedźwiedzi zamieszkujących Meksyk, spotkał się z ostrą reakcją federalnej agencji ochrony środowiska PROFEPA. Ważące 96 kilogramów zwierzę uznano za niebezpieczne. Zdaniem służb młody niedźwiedź czarny stanowił zagrożenie dla odwiedzających Park Ekologiczny Chipinque. Po tym, jak mieszkańcy powiadomili urzędników, że drapieżny ssak śpi na terenie ich posesji, pracownicy agencji został schwytany i wykastrowany. Wcześniej cały świat obiegło nagranie, na którym zwierzę wskakuje na turystkę i ją obwąchuje. Materiał wideo opublikowany na Facebooku NYC Hiking & Backpacking posłużył za przykład nieodpowiedzialnego zachowania.

Meksyk: mieszkańcy obwiniają turystów i przewodników o nieodpowiednie postępowanie

Zamieszkujący Meksyk niedźwiedź czarny, który stał się gwiazdą internetu za sprawą nagrania z turystką, został schwytany i wykastrowany. Weterynarze z Uniwersytetu Autonomicznego w Nuevo Leon wykonali badania i założyli zwierzęciu obrożę z nadajnikiem. Decyzję wyjaśnił Martin Vargas Prieto, dyrektor generalny PROFEPA ds. kontroli dzikiej przyrody, który wpłynął na podjęte w stosunku niedźwiedzia kroki przez koordynatora ds. dzikiej przyrody na uniwersytecie. Zdaniem dyrektora kastracja była konieczna, aby zapobiec konfliktom z innymi niedźwiedziami po wypuszczeniu w paśmie Sierra del Nido w stanie Chihuahua.

Meksyk jest często odwiedzany przez turystów, którzy chętnie eksplorują miejscową naturę. Niestety część z nich dokarmia dzikie zwierzęta, jak było w przypadku młodego niedźwiedzia czarnego z Parku Ekologicznego Chipinque. W związku z tym eksperci stwierdzili, że drapieżny ssak musi zostać przeniesiony. Konsekwencje dokarmiania zwierząt miał pokazać materiał wideo, w którym turystka jest obwąchiwana przez niedźwiedzia, gdy robi sobie z nim selfie. Według urzędników na terenie obiektu dochodziło do innych kontaktów zwierzęcia z ludźmi.

Tą decyzją Meksyk wywołał jednak oburzenie mieszkańców. Obywatele stwierdzili, że to turyści są winni i powinni ponosić konsekwencje swoich działań. Ich zdanie cierpienie niedźwiedzia jest jedynie efektem braku odpowiedzialności odwiedzających. W innym artykule pisaliśmy o turystce, która z samego rana wyruszła Tatry i napotkała nieprawdopodobne sceny.

Jeżeli chcielibyście podzielić się historią ze swoich wakacji, rachunkiem z turystycznego miejsca, bulwersującą lub interesującą sytuacją, która Was spotkała lub której byliście świadkami podczas urlopu, zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres: redakcja@turysci.pl.

Źródło: Onet

Po przepiękne zdjęcia i ciekawe treści turystyczne zapraszamy również na naszego Instagrama

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!